Subaru XV 2.0i 150 KM 6MT AWD 2012 (GP) opinie
Największą zaletą XV jest charakter samochodu budowanego bez kombinowania. Silnik 2.0 boxer pracuje gładko, układ napędu na cztery koła działa stale, a prześwit realnie pomaga na gorszych drogach, zimą i przy dojazdach do działki czy górskiego pensjonatu. To auto daje poczucie mechanicznej spójności, którego często brakuje w modnych crossoverach opartych na dołączanym napędzie tylnej osi.
W codziennym użytkowaniu Subaru wypada uczciwie, choć nie idealnie. Widoczność jest bardzo dobra, pozycja za kierownicą wygodna, a fotele sprawdzają się na dłuższych trasach. Z drugiej strony wyciszenie jest przeciętne, szczególnie na autostradzie, a dynamika przy pełnym obciążeniu nie imponuje. Żeby sprawnie wyprzedzać, trzeba korzystać z obrotów i redukować biegi.
Od strony serwisowej 2.0i 6MT AWD jest rozsądniejszy niż wiele nowocześniejszych rywali. Nie ma tu turbo, bezpośredniego wtrysku z kosztownym osprzętem ani filtra DPF. Trzeba jednak pilnować oleju, świec, stanu sprzęgła i podwozia. Auto bywa używane przez osoby mieszkające poza miastem, więc oględziny pod kątem korozji, otarć podwozia i zmęczenia zawieszenia są obowiązkowe.
Na rynku wtórnym XV GP trzyma cenę lepiej niż przeciętny kompaktowy crossover, ale nie sprzedaje się błyskawicznie każdemu. To propozycja bardziej dla świadomego kupującego niż dla łowcy najniższego spalania. Jeśli priorytetem są prostota, pewne AWD i przewidywalne koszty bez drogich niespodzianek od automatu czy turbiny, Subaru XV 2.0i pozostaje jedną z bardziej logicznych opcji.
- stały napęd AWD z bardzo dobrą trakcją przez cały rok
- prosty wolnossący silnik benzynowy bez turbo
- manual 6MT zwykle tańszy w utrzymaniu niż CVT
- wysoki prześwit i dobra pozycja za kierownicą
- spalanie wyższe niż u większości rywali FWD
- przeciętne wyciszenie przy prędkościach autostradowych
- średnia dynamika przy pełnym obciążeniu
- część aut ma już ślady eksploatacji poza asfaltem
Subaru XV pierwszej generacji w wersji 2.0i 150 KM 6MT AWD najlepiej wypada jako spokojne, trwałe auto do codziennej jazdy i dalszych wyjazdów poza główne drogi. To w praktyce podniesiona Impreza z większym prześwitem i bardzo dobrą trakcją, więc kierowca dostaje pewność prowadzenia na śniegu, mokrym asfalcie i szutrze. Wolnossący bokser FB20 nie daje sportowych emocji, ale ma prostszą konstrukcję niż wiele turbobenzyn z epoki i dobrze znosi zasilanie benzyną 95. Kluczowe jest regularne serwisowanie, kontrola poziomu oleju i unikanie egzemplarzy po mocnej eksploatacji terenowej. Manualna skrzynia jest lepszym wyborem dla osób, które chcą uniknąć droższego serwisu CVT, choć wymaga sprawdzenia sprzęgła i pracy lewarka. Kabina jest funkcjonalna, visibility bardzo dobra, a bagażnik wystarczający dla rodziny 2+1 lub aktywnej pary. Po stronie minusów trzeba zapisać wyraźny hałas przy autostradowych prędkościach, przeciętną jakość niektórych plastików i spalanie wyższe niż w przednionapędowych crossoverach 1.4T czy 1.6 diesel. Mimo to zadbany XV GP pozostaje sensownym wyborem dla kogoś, kto bardziej ufa prostemu silnikowi wolnossącemu i stałemu AWD niż modnym, ale bardziej złożonym konstrukcjom konkurencji.
Subaru XV 2.0i 150 KM 6MT AWD 2012 (GP) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- bardzo dobra trakcja na śniegu i mokrej nawierzchni
- prosty silnik benzynowy bez turbodoładowania
- udany kompromis między kompaktowym autem a lekkim SUV-em
- dobra widoczność i wygodna pozycja za kierownicą
- manualna skrzynia ogranicza ryzyko drogich napraw CVT
- spalanie w mieście i zimą bywa wyraźnie wysokie
- hałas przy 120–140 km/h jest odczuwalny
- nie lubi zaniedbań w kontroli poziomu oleju
- bagażnik tylko przeciętny jak na crossovera
- egzemplarze po jeździe poza asfaltem mogą wymagać większego wkładu