Subaru BRZ 2.0i 200 KM 6AT 2012 (ZC6) opinie
Subaru BRZ ZC6 to niszowe coupe, które w praktyce wygrywa nie osiągami, lecz sposobem prowadzenia. Niska masa, napęd na tył i wolnossący bokser tworzą auto angażujące nawet przy legalnych prędkościach. Wersja z automatem jest mniej ostra od manuala, ale nadal daje dobre wyczucie podwozia i bardziej przewidywalny charakter niż większość współczesnych aut nastawionych na suche liczby w katalogu.
Dwulitrowy FA20 najlepiej czuje się wysoko na obrotach, dlatego nie każdemu odpowiada jego spokojny dół. W codziennym ruchu oznacza to konieczność częstszego korzystania z kick-downu i świadomego operowania gazem. Sam motor nie jest szczególnie problematyczny, ale źle znosi zaniedbania olejowe. Przy zakupie trzeba sprawdzić historię wymian, rozruch na zimno i ewentualne ślady nadmiernej eksploatacji torowej.
Automatyczna skrzynia 6AT poprawia komfort w mieście, ale trochę rozmywa sportowy temperament BRZ. Dla części kierowców to wada, dla innych zaleta, bo auto staje się mniej męczące na co dzień. Trzeba jednak pamiętać, że wiele egzemplarzy było modyfikowanych albo jeździło bokiem, więc stan dyferencjału, półosi i zawieszenia jest ważniejszy niż sam przebieg na liczniku.
Wartość BRZ utrzymuje się zaskakująco dobrze, bo podaż jest mała, a zainteresowanie wśród entuzjastów nie znika. Z drugiej strony nie jest to idealne auto dla każdego: kabina jest ciasna, wyciszenie przeciętne, a tylne siedzenia symboliczne. Jeśli jednak celem jest lekkie coupe do jazdy dla przyjemności, BRZ nadal broni się lepiej niż wiele mocniejszych, ale mniej komunikatywnych modeli.
- Świetny balans podwozia i naturalne prowadzenie RWD.
- Wolnossący bokser daje analogowe wrażenia i chętnie wkręca się na obroty.
- Dobra trwałość przy regularnym serwisie i rozsądnym użytkowaniu.
- Niska podaż wspiera utrzymanie wartości na rynku wtórnym.
- Automat odbiera część emocji i pogarsza osiągi względem manuala.
- Kabina jest ciasna, a tylne siedzenia są głównie awaryjne.
- Egzemplarze po torze lub driftach potrafią być kosztowne po zakupie.
- Na co dzień przeszkadza przeciętne wyciszenie i twarde zestrojenie.
Subaru BRZ pierwszej generacji to jedno z tych aut, które najlepiej rozumie się po pierwszych kilku zakrętach. Nie imponuje mocą na papierze, nie przyspiesza jak współczesne hot hatche i nie próbuje udawać auta premium. Zamiast tego daje niską pozycję za kierownicą, świetny kontakt z przodem i przewidywalny tył, który nie straszy kierowcy przy szybszej jeździe. W wersji 2.0i 200 KM z 6-biegowym automatem charakter robi się bardziej cywilny: auto łatwiej zaakceptować w mieście, ale reakcja na gaz i ogólna ostrość są słabsze niż w manualu. To jednak nadal jedno z najbardziej analogowych coupe z tamtych lat. Silnik FA20 wymaga świadomej obsługi. Kluczowa jest jakość oleju, regularne wymiany i rozsądne rozgrzewanie boksera przed mocniejszą jazdą. Sam motor nie jest konstrukcją przesadnie awaryjną, ale zaniedbania szybko wychodzą przy głośnej pracy, zwiększonym zużyciu oleju albo problemach z zapłonem. Automat Aisin bywa niedoceniany — nie daje emocji jak manual, lecz przy normalnej eksploatacji potrafi być trwały, o ile dostaje serwis ATF. W zawieszeniu i układzie napędowym najwięcej zależy od historii użytkowania, bo wiele BRZ trafiało na track daye albo było eksploatowane bardziej agresywnie niż zwykłe coupe. Na polskim rynku wtórnym BRZ nie jest autem tanim, ale dobrze utrzymane egzemplarze długo trzymają cenę. To działa na korzyść sprzedającego, choć kupujący musi zaakceptować wąską podaż i mały margines negocjacji. Koszty bieżące są umiarkowane jak na niszowe coupe, lecz części oryginalne i niektóre naprawy potrafią kosztować więcej niż w popularnym kompakcie. Jeśli priorytetem jest czysta przyjemność z prowadzenia, a nie wyposażenie, tylna kanapa czy świetne wyciszenie, BRZ nadal ma mocny sens. Trzeba tylko kupić auto bez torowej przeszłości albo z bardzo dobrze udokumentowanym serwisem po intensywnym użytkowaniu.
Subaru BRZ 2.0i 200 KM 6AT 2012 (ZC6) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Bardzo dobre wyczucie przodu i neutralne prowadzenie.
- RWD i niska masa dają dużo frajdy bez wielkiej mocy.
- Silnik FA20 lubi obroty i ma charakter rzadki we współczesnych autach.
- Mała podaż pomaga utrzymać cenę odsprzedaży.
- Automat ułatwia codzienne użytkowanie w mieście.
- 6AT jest wyraźnie mniej angażujący niż manual.
- Przeciętny moment obrotowy przy niskich obrotach.
- Wiele aut ma za sobą ostrą jazdę lub modyfikacje.
- Kabina i bagażnik są mało praktyczne.
- Część napraw i części kosztuje więcej niż w zwykłym kompakcie.