Renault Megane III 1.2 TCe 116 KM 2012 (Mk3) opinie
Megane III jako samochód zrobiło wyraźny krok naprzód względem poprzednika. Jest dojrzalsze w prowadzeniu, spokojniejsze stylistycznie i zwykle sprawia mniej wrażenia auta zbudowanego wokół elektronicznych niespodzianek. Właśnie dlatego wiele osób patrzy na wersję 1.2 TCe jako na ciekawy sposób wejścia w używanego kompaktowego Renault z nowocześniejszym charakterem jazdy.
Sam silnik H5Ft daje temu autu przyjemniejszą elastyczność niż stare benzyny wolnossące. 190 Nm dostępne nisko sprawia, że w mieście i na drogach krajowych Megane nie męczy kierowcy ciągłą redukcją. Problem polega na tym, że ta wygoda została kupiona większą złożonością: turbo, bezpośredni wtrysk i znane rynkowi historie o łańcuchu czy zużyciu oleju oznaczają, że wybór egzemplarza ma tu znaczenie krytyczne.
To nie jest więc silnik z kategorii bezobsługowych. Jeśli poprzedni właściciele przeciągali wymiany oleju, ignorowali hałas przy rozruchu albo jeździli z błędami mieszanki, potencjalny nowy nabywca może dostać rachunek bardzo szybko po zakupie. Dobra wiadomość jest taka, że samochód jako całość nadal oferuje sensowny komfort, dobre wyciszenie jak na klasę i praktyczne nadwozie, więc jest o co walczyć przy zadbanej sztuce.
Na rynku wtórnym Megane III 1.2 TCe broni się ceną wejścia i tym, że w codziennym użyciu potrafi być po prostu miłym kompaktem. Nie będzie tak bezstresowe jak najlepsze wolnossące benzyny konkurencji, ale bywa znacznie przyjemniejsze w jeździe niż sugerują suche dane. To wersja dla kupującego, który umie odróżnić „tanie w zakupie” od „tanie w posiadaniu”.
- Chcesz kompaktu do codziennej jazdy z lepszą elastycznością niż w starych wolnossących benzynach i jesteś gotów dobrze sprawdzić historię serwisową silnika.
- Kupujesz egzemplarz po diagnostyce, z udokumentowanymi wymianami oleju i bez podejrzanych objawów rozrządu przy zimnym starcie.
- Zależy Ci na rozsądnym spalaniu, wygodnym podwoziu i praktycznym hatchbacku, a nie na sportowych osiągach czy prestiżu.
- Cenisz przewidywalne koszty i wolisz rozsądny balans między osiągami, spalaniem oraz codzienną użytecznością.
- Szukasz benzyny, którą da się kupić po najniższej cenie bez ryzyka drogiego pakietu startowego po zakupie.
- Nie akceptujesz jednostek, które źle znoszą przeciągane wymiany oleju i potrafią odwdzięczyć się problemami z łańcuchem lub poborem oleju.
- Chcesz auta o całkowicie prostym profilu mechanicznym bez turbo, bezpośredniego wtrysku i większej wrażliwości na zaniedbania poprzednich właścicieli.
- Oczekujesz sportowych reakcji na gaz i bardziej bezpośredniego, mechanicznego charakteru napędu.
Megane III 1.2 TCe ma sens dla kierowcy, który chce nowocześniejszego od Megane II kompaktu z niezłym komfortem i sensownym spalaniem, ale rozumie, że H5Ft wymaga większej ostrożności zakupowej niż zwykłe 1.6 bez turbo. To nie jest konfiguracja do kupowania na ślepo po najniższej cenie. Dobrze utrzymany egzemplarz może się bronić codziennie, lecz zaniedbany szybko zamienia oszczędność przy dystrybutorze w rachunki za rozrząd, turbo i diagnostykę. Jeśli historia serwisowa jest mocna, a silnik pracuje zdrowo, ta wersja nadal może być rozsądnym kompromisem między osiągami a kosztami.
Renault Megane III 1.2 TCe 116 KM 2012 (Mk3) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Silnik 1.2 TCe zapewnia wyraźnie lepszą elastyczność w codziennej jeździe niż stare wolnossące benzyny o podobnej mocy maksymalnej.
- Megane III jest dojrzalszym i spokojniejszym samochodem niż Megane II, z lepszym wyciszeniem oraz bardziej nowoczesnym feelingiem codziennej jazdy.
- Praktyczne nadwozie hatchback i sensowny bagażnik sprawiają, że auto dobrze sprawdza się jako rodzinny kompakt do miasta i okazjonalnej trasy.
- Realne spalanie może pozostać rozsądne, jeśli samochód jeździ spokojnie i nie jest eksploatowany wyłącznie na bardzo krótkich dystansach.
- Ceny zakupu na rynku wtórnym nadal bywają atrakcyjne względem bardziej cenionych konkurentów japońskich czy niemieckich.
- Silnik H5Ft ma wyraźnie bardziej ryzykowny profil niż proste wolnossące benzyny i źle znosi zaniedbania olejowe oraz długie interwały serwisowe.
- Potencjalne problemy z łańcuchem rozrządu, poborem oleju i osprzętem turbobenzyny potrafią szybko zjeść pozorną oszczędność przy zakupie.
- To wersja, którą trzeba kupować po stanie i dokumentach, bo sam ładny wygląd samochodu niewiele mówi o zdrowiu tej jednostki napędowej.
- Przy dynamiczniejszej jeździe lub obciążeniu osiągi są tylko poprawne, więc nie ma tu wyraźnego zapasu mocy znanego z mocniejszych benzyn turbo.
- Wartość rezydualna i zaufanie rynku do małych turbobenzyn Renault nie są tak mocne jak w przypadku najbezpieczniejszych konkurentów japońskich.