Nissan Primera 2.2 dCi 139 KM 6MT 2002 (P12) opinie
Na co dzień Primera P12 pozostaje autem wygodnym i dość dojrzałym w prowadzeniu. Zawieszenie dobrze tłumi nierówności, kabina oferuje rozsądną ilość miejsca dla czterech dorosłych osób, a bagażnik hatchbacka nie rozczarowuje w codziennym użytkowaniu. Samochód nie jest szczególnie sportowy, ale 314 Nm momentu obrotowego sprawia, że wyprzedzanie poza miastem nie wymaga częstych redukcji. To jedna z tych wersji, które najlepiej pokazują zalety dużego diesla z początku lat 2000: spokojna praca w trasie, dobra elastyczność i przyzwoita autonomia na jednym baku.
Przed zakupem trzeba jednak odłożyć na bok samą jazdę próbną i skupić się na diagnostyce. Silnik YD22 potrafi generować kosztowne problemy z układem wtryskowym, turbosprężarką, EGR-em i kołem dwumasowym. W wielu egzemplarzach dochodzą do tego zaniedbania typowe dla starych diesli: długie interwały olejowe, jazda miejska i naprawy robione półśrodkami. Jeśli auto kopci, nierówno pracuje lub ma ślady prowizorycznych napraw w dolocie, lepiej odpuścić nawet wtedy, gdy cena wydaje się atrakcyjna. W tej wersji oszczędność na wejściu potrafi szybko zamienić się w serię drogich napraw.
Elektronika w Primerze P12 również wymaga cierpliwości. Model ma opinię auta bardziej kapryśnego niż klasyczne Nissany z lat 90., bo potrafią pojawiać się drobne problemy z czujnikami, ekranem centralnym, obsługą klimatyzacji czy sterowaniem osprzętem. Nie każda usterka jest dramatycznie droga, ale ich kumulacja bywa męcząca i wpływa na odbiór samochodu. Dobrze jest sprawdzić działanie wszystkich funkcji pokładowych, klimatyzacji, zamków, szyb i komunikatów na wyświetlaczu. Egzemplarz z uporządkowaną elektryką jest wyraźnie więcej wart niż podobny samochód z listą drobiazgów do poprawy.
Jeżeli jednak trafisz na zadbaną sztukę z udokumentowanym serwisem, 2.2 dCi 139 KM może nadal mieć sens jako tanie auto trasowe. Komfort, wyposażenie i elastyczny silnik robią dobre wrażenie, a ceny zakupu pozostają niskie. Trzeba tylko zaakceptować, że to nie jest bezpieczny wybór dla kogoś, kto chce po prostu tankować i jeździć. Najlepiej sprawdzi się u kierowcy świadomego ryzyka, który kupuje konkretny egzemplarz po dokładnym przeglądzie i ma rezerwę na serwis startowy oraz ewentualne poprawki osprzętu diesla.
- Bardzo dobra elastyczność w trasie
- Wygodne zawieszenie na dłuższe podróże
- Przestronna kabina i sensowny bagażnik
- Niska cena zakupu na rynku wtórnym
- Podwyższone ryzyko drogich usterek diesla
- Kapryśna elektronika wnętrza i osprzętu
- Słaba płynność odsprzedaży
- Wiele aut ma za sobą zaniedbany serwis
Nissan Primera P12 po liftingowym okresie nadal wyróżnia się nietypową stylistyką wnętrza, dobrym komfortem resorowania i uczciwą praktycznością w odmianie hatchback. Wersja 2.2 dCi 139 KM jest jedną z najciekawszych dla kierowców, którzy dużo jeżdżą w trasie, bo zapewnia wyraźnie lepszą elastyczność niż słabszy diesel 126 KM i spokojnie radzi sobie z autostradowym tempem. Manualna skrzynia 6MT poprawia użyteczność przy szybszej jeździe i pomaga utrzymać spalanie na rozsądnym poziomie. Problem polega na tym, że najmocniejszy diesel Primerze nie daje taryfy ulgowej pod względem serwisu. To auto trzeba kupować stanem, nie ceną.
Nissan Primera 2.2 dCi 139 KM 6MT 2002 (P12) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Elastyczny diesel dobrze sprawdza się w trasie
- Manual 6MT poprawia użyteczność przy wyższych prędkościach
- Komfortowe zawieszenie
- Praktyczne nadwozie hatchback
- Bogate wyposażenie w wielu egzemplarzach
- Ryzyko drogich usterek układu wtryskowego i turbo
- Dwumasa i sprzęgło mogą wymagać dużego wkładu
- Elektronika potrafi być kapryśna
- Słaba wartość rezydualna
- Trudno znaleźć naprawdę zadbany egzemplarz