Mitsubishi Eclipse Cross 1.5 Turbo 163 KM 2018 (I) opinie
Największą zaletą Eclipse Crossa 1.5 Turbo jest to, że w codziennym użytkowaniu nie sprawia wrażenia przesadnie wysilonego. Czterocylindrowy benzyniak ma 250 Nm od niskich obrotów, więc do spokojnej jazdy miejskiej i podmiejskiej nie trzeba go ciągle kręcić. W połączeniu z manualem auto wypada naturalniej i mniej irytująco niż w wersjach CVT, które zebrały sporo krytyki za hałas pod obciążeniem.
Drugim atutem jest praktyczność. Eclipse Cross nie jest najbardziej pakownym SUV-em segmentu, ale daje wygodną pozycję za kierownicą, przesuwaną tylną kanapę i ogólnie uczciwy poziom rodzinnej użyteczności. Przy tym wygląda mniej anonimowo niż wielu rywali, co dla części kupujących naprawdę ma znaczenie.
Słabsza strona auta jest równie czytelna. Katalogowe 6,6 l/100 km brzmi dobrze, ale realne spalanie szybko pokazuje, że 1.5 turbo w crossoverze ważącym ponad 1,5 tony nie jest mistrzem ekonomii. Do tego dochodzi twardsze zestrojenie na większych felgach, przeciętna jakość niektórych plastików i ogólne wrażenie, że Mitsubishi zrobiło krok naprzód, ale nie dogoniło najlepszych w klasie.
Na rynku wtórnym ta wersja ma sens wtedy, gdy egzemplarz ma normalną historię serwisową, świeży pakiet startowy i nie był traktowany wyłącznie krótkimi odcinkami z przeciąganym olejem. To nie jest zły samochód, tylko taki, który trzeba kupować rozsądnie: po oględzinach zawieszenia, hamulców, elektroniki komfortu i kondycji silnika 1.5 turbo, a nie po samym wrażeniu z ogłoszenia.
- Chcesz benzynowego crossovera z manualną skrzynią i bardziej lubisz klasyczne rozwiązania niż CVT czy hybrydowe kompromisy.
- Jeździsz mieszanie i potrzebujesz auta rodzinnego, ale nie oczekujesz od niego sportowych emocji ani rekordowo niskiego spalania.
- Ważne jest dla ciebie nietypowe nadwozie i wyróżniający się styl, ale nie chcesz wchodzić w klasę premium z dużo droższym serwisem.
- Kupujesz po stanie technicznym i zostawiasz budżet na pakiet startowy, zamiast wybierać najtańszy egzemplarz z rynku.
- Jeździsz głównie po mieście na krótkich odcinkach i liczysz, że benzynowy SUV turbo będzie palił jak nowoczesna hybryda.
- Priorytetem są prowadzenie, jakość wykończenia i dopracowanie na poziomie najlepszych modeli segmentu C-SUV.
- Chcesz automatu, ale nie tolerujesz typowych cech CVT: przeciągania obrotów i akustycznego wrażenia pracy pod obciążeniem.
- Kupujesz wyłącznie oczami i nie planujesz diagnostyki silnika, hamulców, klimatyzacji oraz drobnej elektroniki przed zakupem.
Eclipse Cross 1.5 Turbo 163 KM ma sens głównie wtedy, gdy szukasz kompaktowego SUV-a z benzyną bez przesadnie skomplikowanego układu napędowego, a ważniejsze od prestiżu są dla ciebie ergonomia, widoczność z przodu i zwykły rozsądek przy zakupie używanego auta. Najlepiej wypada właśnie w wersji FWD z manualem, bo ten zestaw ogranicza największe wady modelu: przeciętną ekonomię i przeciętnie odbierane CVT. Trzeba jednak uczciwie zaakceptować, że to nie jest lider segmentu ani pod względem prowadzenia, ani jakości wykończenia, ani utraty wartości. Kupowany po stanie może być sensownym crossoverem na co dzień, ale kupowany oczami samego designu szybko przypomina, że w klasie Qashqaia konkurencja była mocna.
Mitsubishi Eclipse Cross 1.5 Turbo 163 KM 2018 (I) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Silnik 1.5 turbo daje przyzwoity moment od niskich obrotów i nie wymaga ciągłego wkręcania przy normalnej jeździe.
- Manualna skrzynia jest sensowniejszym wyborem niż CVT i dobrze pasuje do spokojnego charakteru auta.
- Kabina oferuje wygodną pozycję za kierownicą, przesuwaną tylną kanapę i użyteczność wystarczającą dla rodziny.
- Eclipse Cross wyróżnia się stylistycznie i nie ginie w tłumie podobnych crossoverów segmentu C.
- Na rynku wtórnym da się znaleźć egzemplarze z rozsądnym wyposażeniem i bez egzotycznych problemów typowych dla niszowych konstrukcji.
- Realne spalanie wyraźnie odbiega od katalogu i nie jest mocną stroną benzynowego crossovera o tej masie.
- Jakość wykończenia i ogólne dopracowanie nie dorównują najlepszym rywalom segmentu.
- Twardsze zestrojenie na większych kołach i przeciętne wyciszenie potrafią męczyć na gorszych drogach.
- Wizerunek modelu i utrata wartości są słabsze niż w przypadku bardziej popularnych rywali pokroju Qashqaia czy Sportage’a.
- Kupno zaniedbanego egzemplarza bez serwisu startowego szybko kończy się rachunkiem za hamulce, klimatyzację, zawieszenie albo osprzęt silnika.