Mercedes-Benz Klasa S S 350 BlueEFFICIENCY 306 KM 2011 (W221) opinie
Na drodze ta odmiana wyraźnie pokazuje przewagę nad wcześniejszym S 350 272 KM. Dodatkowe konie mechaniczne i wyższy moment nie robią z niej sportowej limuzyny, ale poprawiają elastyczność, swobodę wyprzedzania i ogólne poczucie lekkości auta. W segmencie, gdzie liczy się płynność, cisza i brak wysiłku, to bardzo ważna różnica odczuwalna już po kilku kilometrach.
Silnik M276 dobrze wpisuje się w charakter późnego W221. Jest nowocześniejszy, sprawniej reaguje na gaz i pozwala zejść niżej ze spalaniem niż można oczekiwać po dużej benzynowej limuzynie. Jednocześnie nie wymaga podporządkowania stylu jazdy filtrowi DPF czy trasowemu profilowi użytkowania, co dla części właścicieli będzie wygodniejsze niż nawet udane diesle tej generacji.
Koszty nadal pozostają jednak z poziomu pełnoprawnej Klasy S. Zadbane AIRMATIC, sprawna elektronika, regularnie serwisowana skrzynia i porządny układ hamulcowy są ważniejsze niż sama atrakcyjna wersja silnikowa. Tu nadal płaci się za stan techniczny całości, a nie tylko za to, czy pod maską pracuje diesel czy benzyna.
W efekcie S 350 BlueEFFICIENCY 306 KM najlepiej broni się jako wybór świadomy: dla kierowcy, który chce późne W221 w benzynie, rozumie koszty segmentu F i potrafi odrzucić najtańsze ogłoszenia. Wtedy dostaje limuzynę bardzo dojrzałą, szybką, wygodną i nadal imponującą kulturą jazdy nawet po latach.
- Szukasz późnego W221 w benzynie i zależy Ci na lepszej dynamice oraz nowocześniejszym V6 niż w starszym S 350 272 KM.
- Jeździsz mieszanie i chcesz uniknąć specyfiki dużego diesla premium z DPF-em, a jednocześnie nadal cenisz wysoki komfort trasy.
- Akceptujesz koszty segmentu F i kupujesz egzemplarz po historii serwisowej, diagnostyce pneumatyki oraz jakości wcześniejszych napraw.
- Bardziej zależy Ci na prestiżu, wyciszeniu i płynnym rozwijaniu prędkości niż na sportowym stylu prowadzenia.
- Priorytetem jest możliwie najniższe spalanie, bo nawet sprawna benzynowa BlueEFFICIENCY nie będzie tania w mieście.
- Szukasz najtańszej drogi do Klasy S i nie masz rezerwy na pneumatykę, automat, duże hamulce oraz diagnostykę elektroniki.
- Chcesz samochodu o bardziej zwartym, kierowczym charakterze zamiast miękkiej i dostojnej limuzyny autostradowej.
- Nie akceptujesz ryzyka kosztownych napraw zawieszenia, modułów komfortu lub osprzętu nowoczesnego benzynowego V6.
S 350 BlueEFFICIENCY 306 KM jest dla wielu kupujących najbardziej sensowną benzynową odmianą późnego W221. Oferuje wyraźnie lepszą dynamikę i nowocześniejszą charakterystykę pracy niż starsze S 350 272 KM, a jednocześnie nie wpada jeszcze w paliwowo-serwisowy ciężar wersji V8. Silnik M276 poprawił kulturę pracy, reakcję na gaz i ogólną efektywność, co w tej klasie auta ma realne znaczenie: duża limuzyna przestaje sprawiać wrażenie lekko ospałej, a nadal zachowuje miękki i elegancki sposób rozwijania prędkości. To nadal nie jest samochód do agresywnego stylu jazdy, ale w trasie i przy sprawnym wyprzedzaniu czuć, że ta wersja ma więcej zapasu niż starsza wolnossąca odmiana. Największą zaletą tej konfiguracji jest właśnie balans. Benzynowe V6 bez DPF-u i bez dieslowskiej specyfiki dobrze znosi jazdę mieszaną, a poliftowe W221 ma już dojrzalsze multimedia, poprawiony detal wnętrza i generalnie bardziej uporządkowany charakter niż najstarsze egzemplarze. Do tego 7G-Tronic Plus lepiej pasuje do luksusowej limuzyny niż bardziej nerwowe rozwiązania znane z niektórych konkurentów. Z punktu widzenia użytkownika daje to auto, które naprawdę potrafi być bardzo szybkim, a jednocześnie niezwykle kojącym środkiem transportu. Problem polega na tym, że żadna benzynowa Klasa S nie staje się przez to tania. Pneumatyka, hamulce, ciężkie zawieszenie, rozbudowana elektronika komfortu i duże koszty ogólnego serwisu pozostają bez zmian. Sam M276 uchodzi za nowocześniejszy i zwykle mniej problematyczny od M272 w kontekście najgłośniejszych tematów rozrządu, ale nadal wymaga dobrej obsługi olejowej, kontroli szczelności, osprzętu i świadomego serwisu. Kupno po cenie, a nie po stanie, wciąż jest tu najkrótszą drogą do rozczarowania. Jeśli jednak ktoś chce późne W221 w benzynie i nie potrzebuje napędu 4MATIC ani silnika V8, S 350 BlueEFFICIENCY 306 KM wygląda bardzo racjonalnie. Daje prestiż, wysoki komfort, moc w pełni wystarczającą do klasy auta i lepszą efektywność niż starsza benzyna, pod warunkiem że egzemplarz ma historię, diagnostykę i nie był utrzymywany po kosztach.
Mercedes-Benz Klasa S S 350 BlueEFFICIENCY 306 KM 2011 (W221) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- M276 daje lepszą dynamikę i nowocześniejszą charakterystykę niż starsze benzynowe S 350 z M272.
- Brak DPF-u i dieslowskiej specyfiki ułatwia użytkowanie na krótszych oraz mieszanych odcinkach.
- 7G-Tronic Plus dobrze wspiera luksusowy charakter auta i płynne rozwijanie prędkości.
- Poliftowe W221 nadal oferuje wysoki prestiż, bardzo dobre wyciszenie i komfort godny flagowego Mercedesa.
- Przy dobrym stanie technicznym to bardzo dojrzała i przyjemna benzynowa limuzyna na długie lata.
- Realne spalanie w mieście nadal jest wysokie jak na auto używane codziennie bez kompromisów.
- AIRMATIC, elektronika komfortu i masa samochodu utrzymują koszty typowe dla segmentu F.
- 7G-Tronic Plus wymaga regularnej obsługi i nie lubi zaniedbań serwisowych.
- Nowocześniejszy M276 nie zwalnia z pilnowania jakości oleju, szczelności i diagnostyki osprzętu.
- Najtańsze egzemplarze kuszą wyposażeniem, ale po zakupie potrafią szybko wygenerować bardzo duże rachunki.