Lexus GS 450h 359 KM e-CVT 2011 (L10) opinie
Lexus GS 450h L10 najlepiej wypada jako komfortowa limuzyna do codziennej jazdy i długich tras. Układ hybrydowy działa bardzo płynnie, ruszanie jest ciche, a przyspieszenie dostępne praktycznie od razu. Kierowca dostaje wyższy poziom wyciszenia niż w wielu rywalach z segmentu premium, a przy spokojnej jeździe zużycie paliwa pozostaje rozsądne nawet w mieście. To auto tworzone bardziej z myślą o płynności i komforcie niż o sportowym charakterze, ale właśnie w tym jest konsekwentne i przekonujące.
W codziennej eksploatacji dużym plusem jest wolnossący silnik V6 bez turbiny i brak typowych problemów nowoczesnych diesli. Nie ma tu DPF-u, AdBlue ani skomplikowanego dwusprzęgłowego automatu. Z drugiej strony samochód jest ciężki, zaawansowany i pełen elektroniki, więc oszczędności nie należy rozumieć dosłownie. Serwis w ASO bywa drogi, a elementy zawieszenia, hamulce czy markowe opony kosztują tyle, ile w klasie premium powinny kosztować.
Kupując egzemplarz używany, warto skupić się na historii serwisowej i stanie układu hybrydowego. Sama bateria trakcyjna nie psuje się masowo, ale w autach z dużym przebiegiem trzeba sprawdzić jej kondycję diagnostycznie, podobnie jak układ chłodzenia inwertera. Ważny jest także stan akumulatora 12 V, bo jego słaba kondycja potrafi wywoływać pozornie losowe błędy elektroniki. Przy oględzinach trzeba też zwrócić uwagę na stuki zawieszenia i działanie wszystkich systemów komfortu.
Na tle konkurentów GS 450h przekonuje przede wszystkim spokojem użytkowania. BMW serii 5 i Mercedes klasy E potrafią dać bardziej angażujące prowadzenie lub większy wybór wersji, ale często okazują się bardziej kapryśne i droższe przy zaniedbaniach serwisowych. Lexus nie zawsze wygrywa emocjami, za to często broni się jakością wykonania, ciszą i długowiecznością napędu. Dla kierowcy, który szuka dojrzałego premium z mocnym silnikiem i sensowną trwałością, to bardzo rozsądny wybór.
- Bardzo dobra kultura pracy układu hybrydowego i wysoki komfort akustyczny.
- Mocny wolnossący V6 bez turbiny i bez problemów typowych dla diesla.
- Dobre osiągi przy zaskakująco rozsądnym spalaniu w mieście.
- Wysoka trwałość napędu przy regularnym serwisie i spokojnej eksploatacji.
- Droższe części zawieszenia, hamulców i opon niż w autach popularnych.
- e-CVT nie daje sportowych wrażeń i nie każdemu odpowiada przy kick-downie.
- Mała podaż na rynku utrudnia szybkie znalezienie idealnego egzemplarza.
- W autach z dużym przebiegiem trzeba uwzględnić diagnostykę baterii hybrydowej.
Lexus GS 450h generacji L10 jest jedną z ciekawszych alternatyw dla niemieckich limuzyn segmentu E, zwłaszcza jeśli priorytetem jest spokojna, przewidywalna eksploatacja. Zamiast turbodoładowanego silnika i klasycznego automatu dostajemy dopracowany układ hybrydowy oparty na wolnossącym V6 i przekładni e-CVT. W praktyce oznacza to bardzo płynne rozwijanie mocy, świetną kulturę pracy i małe ryzyko kosztownych usterek typowych dla nowoczesnych diesli. W ruchu miejskim i podmiejskim GS 450h potrafi być zaskakująco oszczędny jak na auto tej wielkości, a przy tym oferuje osiągi, których nie trzeba się wstydzić nawet dziś. To jednak nie jest samochód idealny dla każdego. Osoby oczekujące sportowych reakcji skrzyni mogą nie polubić charakterystyki e-CVT, szczególnie przy mocnym kick-downie, gdy obroty silnika rosną szybko i nie towarzyszy temu klasyczna zmiana biegów. Trzeba też pamiętać, że to ciężka limuzyna premium, więc zawieszenie, opony i hamulce nie należą do najtańszych. Z wiekiem pojawiają się również typowe tematy eksploatacyjne: akumulator 12 V, czujniki, zużycie elementów zawieszenia oraz pytanie o stan baterii trakcyjnej w autach z dużym przebiegiem. Największą zaletą GS 450h pozostaje jednak spójność całego pakietu. Samochód jest bardzo dobrze wyciszony, wygodny na długich trasach i zwykle lepiej znosi upływ czasu niż wielu europejskich konkurentów z porównywalnych roczników. W dodatku rynek wtórny nadal nie wycenił go tak agresywnie jak niektórych rywali z logo premium, więc można kupić auto bogato wyposażone i technicznie dopracowane za rozsądne pieniądze. Jeśli szukasz reprezentacyjnej limuzyny do codziennej jazdy i nie chcesz bawić się w diesel z DPF-em, dwumasą i skomplikowanym osprzętem, GS 450h ma naprawdę mocne argumenty.
Lexus GS 450h 359 KM e-CVT 2011 (L10) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Bardzo płynny i cichy napęd hybrydowy
- Świetna kultura pracy wolnossącego V6
- Dobre osiągi bez wysokiego spalania w mieście
- Wysoki komfort jazdy na trasie
- Lepsza trwałość niż u wielu europejskich rywali
- Wyższe koszty części eksploatacyjnych klasy premium
- e-CVT nie daje klasycznego sportowego charakteru
- Ograniczona liczba ofert na rynku wtórnym
- Spora masa własna wpływa na zużycie podwozia
- Diagnostyka hybrydy jest obowiązkowa przed zakupem