Ford Fiesta 1.6 TDCi 95 KM 2012 (Mk7) opinie
Największą zaletą Fiesty Mk7 pozostaje podwozie. Ford zrobił mały hatchback, który nawet po latach potrafi dawać kierowcy więcej przyjemności niż spora część konkurencji. Auto jest lekkie, przewidywalne i zwinne, więc nawet użytkowa wersja dieslowa nie zamienia się w całkowicie bezbarwne narzędzie do przemieszczania się. To ważne, bo właśnie ten balans między codzienną użytecznością a dobrym feelingiem za kierownicą odróżnia Fiestę od wielu innych małych samochodów z rynku wtórnego.
Silnik 1.6 TDCi 95 KM daje tej wersji zauważalnie lepszy margines niż 1.4 TDCi. Nie chodzi o osiągi sportowe, tylko o normalną elastyczność przy wyjazdach poza miasto, spokojniejszą jazdę z kompletem pasażerów i mniej irytujące wyprzedzanie. W lekkiej Fieście ten diesel po prostu lepiej pasuje do trasowego profilu użytkowania, a przy rozsądnej jeździe nadal potrafi odwdzięczyć się bardzo dobrym spalaniem.
Kosztowo cały sens tej odmiany zaczyna się jednak tam, gdzie kończy się miejski profil jazdy. Krótkie odcinki, zimny silnik i odkładane przeglądy szybko kończą się klasyką diesla DV6: DPF, EGR, dolot, przewody olejowe turbiny, wtryski albo temat rozrządu. Dlatego to nie jest „tania Fiesta dla każdego”, tylko mały diesel dla kierowcy, który naprawdę będzie wykorzystywał go zgodnie z przeznaczeniem i kupi auto po stanie, a nie po samym opisie sprzedającego.
Od strony praktycznej Fiesta pozostaje zwykłym hatchbackiem segmentu B. Łatwo ją zaparkować, nie przytłacza gabarytami i bez problemu sprawdza się jako samochód dla jednej lub dwóch osób, które czasem jadą dalej. Tylna kanapa i bagażnik są co najwyżej wystarczające, ale przy typowym codziennym użyciu nie powinny stanowić problemu. Kluczem jest po prostu uczciwe dopasowanie oczekiwań: to małe auto do kilometrów, nie rodzinny kombi-cud i nie samochód do taniego życia wyłącznie w korkach.
- Robisz regularne dojazdy podmiejskie albo trasy i chcesz naprawdę wykorzystać niskie spalanie małego diesla.
- Szukasz Fiesty, która ma trochę lepszy zapas momentu i swobodę jazdy niż słabsze 1.4 TDCi.
- Kupujesz używany samochód po historii serwisowej i rozumiesz, że diesel wymaga właściwego profilu użytkowania.
- Chcesz zwinne auto segmentu B, które nadal dobrze się prowadzi i nie zamienia każdej trasy w karę za mały silnik.
- Jeździsz głównie po mieście i na krótkich odcinkach, gdzie DPF i EGR szybko odbiorą sens tej wersji.
- Szukasz maksymalnie prostego auta bez tematów typowych dla wieloletniego diesla z turbiną i osprzętem.
- Oczekujesz większej kabiny albo bagażnika, bo Fiesta nadal pozostaje małym hatchbackiem.
- Kupujesz wyłącznie po cenie i nie zamierzasz wkalkulować pakietu startowego po zakupie używanego egzemplarza.
Fiesta Mk7 1.6 TDCi 95 KM ma więcej sensu niż słabsze 1.4 TDCi, jeśli ktoś rzeczywiście potrzebuje małego auta do regularnych tras i chciałby trochę większej elastyczności na drogach krajowych. 205 Nm i 95 KM nie robią z niej rakiety, ale pozwalają jeździć swobodniej i mniej męcząco niż bazowym małym dieslem. To nadal nie jest jednak wersja uniwersalna. DPF, EGR, turbo, wtryski i rozrząd nie wybaczają życia wyłącznie po mieście ani serwisu odkładanego „bo to tylko Fiesta”. Dobrze utrzymany egzemplarz może być bardzo rozsądnym daily do kilometrów, zaniedbany szybko odbiera całą przewagę niskiego spalania.
Ford Fiesta 1.6 TDCi 95 KM 2012 (Mk7) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- 95 KM i 205 Nm dają wyraźnie lepszą elastyczność niż bazowy mały diesel, więc Fiesta sprawniej radzi sobie poza miastem.
- Bardzo niskie realne spalanie nadal pozostaje mocnym argumentem tej wersji przy regularnych przebiegach.
- Fiesta Mk7 prowadzi się lepiej niż wielu rywali segmentu B, dzięki czemu nawet spokojna wersja dieslowa nie jest nudna.
- Kompaktowe gabaryty i dobra zwrotność sprawiają, że auto nadal świetnie odnajduje się w codziennym parkowaniu i miejskiej logistyce.
- Popularność modelu pomaga w dostępności części i znajomości auta w niezależnych serwisach, co zwykle trzyma koszty w ryzach.
- To nadal diesel z DPF-em, EGR-em i osprzętem, który nie lubi typowo miejskiej eksploatacji oraz odkładanego serwisu.
- Najtańsze egzemplarze często kuszą właśnie dlatego, że mają zaległy pakiet startowy: rozrząd, turbo, dolot albo układ paliwowy.
- Osiągi są rozsądne, ale nadal dalekie od dynamicznych, zwłaszcza przy wyższych prędkościach albo pełnym obciążeniu.
- Tylna kanapa i bagażnik pozostają tylko przeciętne, więc Fiesta nie jest odpowiedzią na potrzeby małej rodziny z dużym bagażem.
- Starsze auto segmentu B potrafi mieć kilka drobnych tematów wieku jednocześnie, które osobno są małe, ale razem robią rachunek.