MINI Countryman One D 1.6 90 KM 6MT 2010 (R60) opinie
MINI Countryman R60 One D jest ciekawą propozycją dla osób, które chcą czegoś bardziej charakternego niż klasyczny crossover segmentu B lub C. Nadwozie nadal wygląda oryginalnie, a kabina oferuje wyższą pozycję za kierownicą i poczucie obcowania z autem klasy premium. W wersji One D priorytetem nie są osiągi, tylko ekonomia i codzienna użyteczność, dlatego to odmiana dla cierpliwych kierowców.
Silnik 1.6 diesel o mocy 90 KM nie daje sportowych wrażeń, ale przy spokojnym stylu jazdy okazuje się wystarczający. Najlepiej czuje się w ruchu miejskim, na drogach krajowych i podczas codziennych dojazdów. Manualna skrzynia pomaga utrzymać rozsądne zużycie paliwa, choć przy pełnym obciążeniu auto wyraźnie traci oddech i wymaga planowania manewrów.
Od strony kosztów kluczowe jest to, czy poprzedni właściciel nie oszczędzał na serwisie. Zaniedbania w dieslu szybko odbijają się na osprzęcie, filtrze DPF, zaworze EGR i turbinie. W dobrze utrzymanym egzemplarzu da się jednak jeździć stosunkowo tanio, bo bazowy serwis nie jest bardzo drogi, a spalanie pozostaje niskie nawet przy mieszanym użytkowaniu.
Countryman R60 broni się też praktycznością. Pięć drzwi, sensowna ilość miejsca z przodu i z tyłu oraz bagażnik 350 l czynią go bardziej rodzinnym niż większość klasycznych MINI. Trzeba tylko zaakceptować twardsze zawieszenie, przeciętną trwałość niektórych elementów podwozia i fakt, że za styl oraz znaczek płaci się tu więcej niż w mniej prestiżowych konkurentach.
- Niskie realne spalanie w codziennej jeździe
- Oryginalny styl i dobre postrzeganie marki
- Lepsza praktyczność niż w klasycznych MINI
- Manualna skrzynia zwykle jest trwalsza niż problematyczne automaty z podobnych roczników
- Bardzo przeciętna dynamika przy 90 KM
- Diesel wymaga pilnowania DPF, EGR i jakości serwisu
- Sztywnie zestrojone zawieszenie szybciej zużywa elementy na gorszych drogach
- Koszty napraw zwykle wyższe niż w zwykłych kompaktach
MINI Countryman R60 One D 1.6 90 KM to jedna z najspokojniejszych i najtańszych w utrzymaniu odmian pierwszego Countrymana, o ile egzemplarz był serwisowany na czas. Samochód wyróżnia się stylistyką, pozycją za kierownicą i prowadzeniem, które mimo wyższego nadwozia nadal ma w sobie coś z gokartowego charakteru marki. W praktyce wersja One D pasuje przede wszystkim do miasta, dojazdów i jazdy ze stałym tempem, bo 90 KM przy tym nadwoziu nie daje dużego zapasu przy wyprzedzaniu. Największą zaletą tej konfiguracji pozostaje ekonomia. Realne spalanie zwykle zamyka się w zakresie około 5,2-6,4 l/100 km, więc auto nie drenuje portfela podczas codziennej eksploatacji. Do tego dochodzi całkiem ustawne wnętrze jak na segment premium i bagażnik wystarczający dla małej rodziny. Countryman oferuje też lepszą widoczność i łatwiejsze wsiadanie niż hatchbacki MINI, co dla wielu użytkowników będzie ważniejsze niż sportowe osiągi. Trzeba jednak pamiętać, że to nie jest bezproblemowy diesel. Jednostka 1.6 wymaga pilnowania jakości oleju, interwałów i ogólnej kultury serwisowej. Zaniedbania mogą skończyć się problemami z EGR, DPF, turbosprężarką albo rozrządem. Samochód jest także dość wrażliwy na stan zawieszenia i elementów eksploatacyjnych, bo twardsze zestrojenie szybko obnaża luzy. Części i robocizna potrafią kosztować więcej niż w popularnych modelach o podobnych parametrach. W efekcie One D najlepiej sprawdzi się u kierowcy, który chce wyróżniającego się auta do spokojnej jazdy, robi umiarkowane przebiegi i zamierza kupić egzemplarz z udokumentowanym serwisem. Jeśli priorytetem jest styl, oszczędność i miejsko-podmiejska praktyczność, Countryman ma sens. Jeśli liczy się głównie dynamika albo minimalizacja ryzyka kosztownych napraw, lepiej szukać mocniejszej benzyny lub prostszego kompaktu.
MINI Countryman One D 1.6 90 KM 6MT 2010 (R60) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Bardzo oszczędny diesel przy spokojnej jeździe
- Rozpoznawalny design i premium feeling
- Dobra pozycja za kierownicą
- Pięciodrzwiowe nadwozie jest praktyczne
- Manual 6MT zwykle nie sprawia dużych problemów
- 90 KM to za mało do dynamicznej jazdy
- Ryzyko kosztownych usterek osprzętu diesla
- Twarde zawieszenie na dziurach
- Części i robocizna nie należą do tanich
- Wysoka cena zakupu względem osiągów