MINI Countryman Cooper SD 2.0 143 KM 6MT 2010 (R60) opinie
Największą zaletą tej wersji jest zestawienie 143-konnego diesla z relatywnie kompaktowym nadwoziem. Countryman nie jest demonem prędkości, ale 305 Nm dostępne nisko w zakresie obrotów sprawia, że auto dobrze reaguje przy wyprzedzaniu i nie wymaga ciągłego redukowania biegów. W trasie to po prostu sprawny, żwawy crossover, który nie męczy kierowcy i daje poczucie rezerwy momentu.
W codziennym użytkowaniu ważna jest też praktyczność. R60 nie oferuje tyle miejsca co typowy Tiguan czy Yeti, ale dla małej rodziny zwykle okazuje się wystarczający. Bagażnik 350 litrów nie imponuje, za to kabina nadrabia stylem, wysoką pozycją i dobrą widocznością. Trzeba tylko pamiętać, że MINI wciąż stawia bardziej na charakter niż czystą funkcjonalność.
Kosztowo Cooper SD wypada sensownie tylko wtedy, gdy trafimy na zadbany egzemplarz. Spalanie realne potrafi zamknąć się w okolicach 5,5-7,0 l/100 km, ale oszczędności przy dystrybutorze może skasować zaniedbany rozrząd, dwumasa czy filtr DPF używany głównie na krótkich dystansach. Kupujący powinien szukać auta z udokumentowanymi wymianami oleju częściej niż przewidywał fabryczny komputer serwisowy.
Na tle konkurencji MINI broni się prowadzeniem i wizerunkiem. Układ kierowniczy jest bezpośredni, zawieszenie zwarte, a auto nie sprawia wrażenia ociężałego. Minusem pozostaje twardość resorowania i wyższe ceny części niż w popularnych modelach marek masowych. To samochód, który potrafi dawać frajdę, ale wymaga świadomego właściciela i rozsądnego budżetu rezerwowego.
- dynamiczny i oszczędny diesel na trasę
- manual 6MT ogranicza ryzyko drogich awarii automatu
- pewne prowadzenie i dobry moment obrotowy
- oryginalny styl nadwozia i wnętrza
- silnik N47 wymaga ostrożnej weryfikacji rozrządu
- twardsze zawieszenie nie lubi kiepskich dróg
- bagażnik mniejszy niż u wielu rywali
- serwis i części bywają droższe niż w autach popularnych
MINI Countryman R60 Cooper SD to samochód dla osób, które chcą czegoś bardziej wyrazistego niż klasyczny kompaktowy SUV. W tej wersji 2.0 diesel o mocy 143 KM daje autu bardzo przyjemną elastyczność, a przy spokojnej jeździe potrafi odwdzięczyć się zużyciem paliwa wyraźnie niższym niż w benzynowych odmianach. Manualna skrzynia 6-biegowa dobrze pasuje do charakteru tej odmiany, bo pozwala lepiej wykorzystać wysoki moment obrotowy i zwykle okazuje się mniej ryzykowna kosztowo niż automaty spotykane w części egzemplarzy. Z drugiej strony to nadal MINI z twardszym zawieszeniem, modnym wnętrzem i pakowaniem wielu rozwiązań znanych z BMW, więc serwis nie bywa tak tani jak w bardziej popularnych crossoverach segmentu C. Największą ostrożność trzeba zachować przy ocenie historii obsługowej silnika N47. Jeśli poprzedni właściciel wydłużał interwały olejowe albo ignorował pierwsze objawy hałasu rozrządu, potencjalny budżet napraw szybko przestaje być miejski. Dobrze utrzymany egzemplarz potrafi jednak być wdzięczny w codziennym użytkowaniu: prowadzi się pewnie, ma niezłą pozycję za kierownicą i nadal wyróżnia się na tle anonimowych rywali. To nie jest najlepszy wybór dla osoby szukającej maksymalnej przestrzeni czy najniższych kosztów życia, ale dla kogoś, kto chce stylu, dobrego momentu obrotowego i trochę gokartowego klimatu w wyższym nadwoziu, Cooper SD pozostaje jedną z ciekawszych wersji R60.
MINI Countryman Cooper SD 2.0 143 KM 6MT 2010 (R60) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- świetna elastyczność silnika
- niskie spalanie w trasie
- pewne prowadzenie
- oryginalny design
- manualna skrzynia dobrze pasuje do diesla
- ryzyko kosztownych napraw rozrządu N47
- mały bagażnik jak na crossover
- twarde zawieszenie
- droższe części niż u marek masowych
- egzemplarze miejskie mogą mieć zmęczony DPF