Tak, Peugeota 3008 II warto kupić, ale nie jako „ładnego SUV-a z modnym wnętrzem”, tylko jako konkretny egzemplarz z konkretnym silnikiem i sensowną historią. To auto bardzo dobrze się zestarzało wizualnie, ma przyjemną kabinę, spory bagażnik i wciąż robi lepsze pierwsze wrażenie niż wiele równie starych kompaktowych SUV-ów. Problem w tym, że pod wspólną nazwą 3008 II kryją się wersje, które można polecić prawie w ciemno, i takie, które bez twardych faktur serwisowych zamieniają się w niepotrzebne ryzyko.
Najważniejsza rzecz jest prosta: nie kupuj tu samego modelu, kupuj konfigurację i stan. Ten Peugeot potrafi być wygodnym rodzinnym autem na lata, ale równie dobrze może wciągnąć cię w temat zaniedbanego PureTecha, diesla z niedopilnowanym układem SCR albo egzemplarza po taniej naprawie blacharskiej, który na zdjęciach wygląda lepiej niż w rzeczywistości. Jeśli podejdziesz do zakupu metodycznie, 3008 II nadal broni się mocno. Jeśli kupisz najtańszą sztukę „bo przecież to tylko Peugeot”, bardzo łatwo wejść w zły układ.
Jeśli chcesz zejść poziom niżej, zerknij też do naszych kart Peugeot 3008 II 1.2 PureTech 130 i Peugeot 3008 II 1.5 BlueHDi 130. One dobrze pokazują koszty rutynowego serwisu i pomagają odróżnić „wersję ciekawą na papierze” od wersji, z którą realnie chcesz żyć po zakupie.
Szybka odpowiedź: komu 3008 II pasuje, a komu nie?
Peugeot 3008 II to jeden z tych SUV-ów, które wygrywają pierwsze pięć minut. Kabina nadal wygląda świeżo, pozycja za kierownicą odpowiada większości kierowców, a według Honest John auto już przy debiucie dawało więcej miejsca w drugim rzędzie i 520 litrów bagażnika, czyli bardzo praktyczny wynik w klasie [1]. Do tego dochodzi mocny wynik bezpieczeństwa w Euro NCAP, gdzie 3008 zdobył pięć gwiazdek, z ocenami 86% za ochronę dorosłych i 85% za ochronę dzieci [2].
- chcesz rodzinnego SUV-a, który nadal wygląda nowocześnie i nie męczy w codziennym użyciu,
- robisz regularne trasy i możesz wykorzystać potencjał 1.5 lub 2.0 BlueHDi,
- umiesz dopłacić do lepszego egzemplarza zamiast ścigać najniższą cenę w ogłoszeniu,
- potraktujesz weryfikację VIN, kampanii serwisowych i historii olejowej jako obowiązek, a nie opcję.
- szukasz bezobsługowej benzyny i nie chcesz nawet słyszeć o kontroli paska w oleju,
- diesel ma służyć prawie wyłącznie do krótkich miejskich odcinków,
- kupujesz oczami i opisem „bezwypadkowy, full opcja, okazja”,
- twój budżet kończy się na najtańszych sztukach, często po szkodzie albo z niejasnym pochodzeniem.
W praktyce to więc nie jest SUV dla każdego. To bardzo dobry wybór dla kierowcy, który chce auta wygodnego, rodzinnego i bardziej dopracowanego wizualnie niż przeciętny rywal, ale nie dla kogoś, kto chce „wsiąść i zapomnieć” po zakupie. W 3008 II najdroższe błędy bierze się z pośpiechu: zignorowanego zimnego startu diesla, braku dowodu wymiany oleju w benzynie albo pominiętego sprawdzenia otwartych akcji serwisowych.
Najważniejszy wniosek przed zakupem
Najpierw wybierz silnik, potem egzemplarz, a dopiero na końcu wyposażenie. Przy 3008 II łatwo zrobić odwrotnie, bo to model, który bardzo kusi ekranami, ambientem, panoramicznym dachem i ładnymi felgami. Tyle że używany SUV nie rozliczy cię z tego, czy miał lepszą kamerę 360. Rozliczy cię z jakości serwisu, kondycji układu oczyszczania spalin, interwałów olejowych i tego, czy wcześniejszy właściciel robił trasę, czy tylko dojeżdżał pod sklep.
Oficjalne bazy recall pokazują też wyraźnie, że w dieslach trzeba mieć oczy szeroko otwarte. Dla 3008 II odnotowano m.in. akcję dla 1.5 BlueHDi z lat 2017–2023 związaną z ryzykiem spadku odporności łańcucha wałka rozrządu i możliwym zerwaniem łańcucha [3]. Osobno były kampanie dotyczące pompy podciśnienia w autach z lat 2017–2020 [4], wtrysku mocznika w egzemplarzach 2020–2022 [5] i pękania DPF w części aut z 2.0 dieslem [6]. Sama obecność recallu nie przekreśla modelu. Ona tylko mówi wprost, że kupowanie po samym zdjęciu i roczniku jest tutaj złą strategią.
Jeśli jeździsz w trasie, najbezpieczniej celować w zadbane 1.5 BlueHDi 130 albo 2.0 BlueHDi 180 z potwierdzonymi akcjami serwisowymi. Jeśli koniecznie chcesz benzynę, 1.2 PureTech ma sens tylko z udokumentowaną obsługą olejową i potwierdzoną kontrolą lub wymianą paska w oleju. Najtańsze egzemplarze zwykle nie są „okazją”, tylko kosztem odłożonym w czasie.
Które wersje warto brać?
Nie ma jednej idealnej wersji dla wszystkich. Są za to trzy konfiguracje, od których realnie warto zacząć poszukiwania.
| Wersja | Dla kogo | Największe plusy | Na co uważać |
|---|---|---|---|
| 1.5 BlueHDi 130 EAT8 | Dla kierowcy robiącego regularne trasy i chcącego dobrego kompromisu spalania oraz elastyczności | Niskie zużycie paliwa, dobra skrzynia EAT8, przyjemny charakter w trasie | Sprawdź historię recallu łańcucha, SCR/AdBlue, DPF i jakość zimnego startu |
| 2.0 BlueHDi 180 EAT8 | Dla osób jeżdżących dużo po drogach szybkiego ruchu i oczekujących większego zapasu mocy | Najspokojniej radzi sobie z masą auta, świetny do autostrady, zwykle bogatsze wersje | Wyższa cena zakupu, droższe osprzęty, koniecznie kontrola DPF i historii serwisowej |
| 1.2 PureTech 130 | Dla kierowcy, który robi mieszane przebiegi i chce benzyny, ale akceptuje większą selekcję egzemplarza | Niższy próg wejścia, sensowna dynamika do miasta i normalnej trasy, dobra dostępność aut | Pasek w oleju, historia oleju, jakość poprzedniego serwisu i brak oszczędzania na materiałach |
1.5 BlueHDi 130 EAT8, najbardziej logiczny wybór dla większości trasowiczów
To dziś zwykle najrozsądniejszy środek oferty. W naszej karcie tej wersji realne spalanie kręci się wokół 5,2 l/100 km, a rutynowe koszty serwisowe pozostają na przewidywalnym poziomie, o ile nie odziedziczysz zaniedbanego układu SCR lub problemów z łańcuchem sprawdź pełne dane 1.5 BlueHDi. Tę wersję brałbym zwłaszcza wtedy, gdy auto ma robić 20–30 tys. km rocznie i większość czasu spędza poza miastem. Jest oszczędna, wystarczająco dynamiczna i po prostu pasuje do charakteru 3008 II.
Jest tylko jeden warunek: diesel musi mieć dobrą historię i potwierdzone kampanie. Jeśli zimny start jest metaliczny, na desce świeci się check od AdBlue, a sprzedający odpowiada „to w każdym tak jest”, odpuść. Ten silnik nie jest zły, ale bardzo źle znosi kupowanie na zaufanie.
2.0 BlueHDi 180 EAT8, najlepszy jeśli chcesz jeździć szybko i spokojnie
Jeżeli budżet pozwala, to właśnie ta wersja robi z 3008 naprawdę dojrzały samochód na dalekie trasy. Nie musisz jej stale poganiać, skrzynia dobrze współpracuje z momentem obrotowym, a wyprzedzanie z kompletem pasażerów nie wymaga planowania z wyprzedzeniem. To nie jest jednak wybór dla kogoś, kto szuka po prostu „taniego SUV-a”. Kupujesz lepszą kulturę jazdy i większy zapas mocy, ale też droższy osprzęt oraz wyższy rachunek, jeśli zaniedbasz DPF albo automatyczną skrzynię.
1.2 PureTech 130, tylko dla cierpliwego kupującego
To wersja, na której najłatwiej popełnić błąd. Z jednej strony 1.2 PureTech daje 3008 II sensowną codzienną używalność, jest cichszy od diesla w mieście i ma niższy próg wejścia. Z drugiej, to właśnie tutaj musisz najdokładniej rozliczyć auto z obsługi. Nasza karta tej wersji pokazuje wymianę rozrządu z paskiem w oleju jako duży punkt serwisowy, z realnym kosztem około 2200 zł w niezależnym warsztacie i nawet 4000 zł w ASO [karta 1.2 PureTech]. Gdybym kupował benzynę, interesowałyby mnie wyłącznie auta z czytelnymi fakturami za olej, właściwą specyfikacją i potwierdzeniem, że temat paska nie był ignorowany.
Których wersji i konfiguracji lepiej unikać?
Niektóre konfiguracje są ryzykowne nie dlatego, że były fabrycznie złe, tylko dlatego, że jako używane bardzo często trafiają na rynek w słabszym stanie niż sugeruje opis.
- 1.2 PureTech bez dokumentacji olejowej i bez dowodu kontroli paska w oleju. Tu nie wystarczy deklaracja „serwisowany na bieżąco”. Chcesz widzieć faktury, przebiegi i konkret.
- 1.5 BlueHDi z niejasnym recall history. Jeśli sprzedający nie potrafi powiedzieć, czy auto było wzywane na kampanię i co wykonano, traktuj to jako czerwone światło.
- Diesel używany głównie po mieście. 3008 II z BlueHDi nie lubi życia na krótkich odcinkach. Zbyt często kończy się to walką z DPF, EGR i układem SCR.
- Najtańsze sztuki z importu po szkodzie. Otomoto pokazuje, że na dole rynku znajdziesz ogłoszenia bardzo tanie, ale często uszkodzone albo z niejasną historią [7]. W tym modelu „okazja” często znaczy po prostu „ktoś już nie chciał tego finansować”.
- PHEV bez sensownej ceny. Hybrydowe 3008 II jeździ przyjemnie, ale jako używane często nie daje jeszcze tak dobrego stosunku ryzyka do ceny jak zwykły diesel albo benzyna.
Krótko mówiąc: jeśli nie chcesz analizować historii, lepiej kup prostsze auto. 3008 II opłaca się właśnie tym, którzy potrafią odsiać słabą połowę rynku.
Jakie są dziś realne ceny na rynku?
Na rynku wtórnym ten model ma bardzo szeroki rozstrzał. Samo Otomoto pokazywało przy przygotowaniu tego tekstu ponad 1200 ogłoszeń dla Peugeota 3008 z lat 2016–2024 [7]. Tyle że w jednym worku lądują tu auta po szkodach, egzemplarze importowane, pierwsze sztuki ze słabszym wyposażeniem i późniejsze polifty. Dlatego patrzenie na absolutne minimum cenowe jest mało użyteczne.
| Budżet | Co zwykle znajdziesz | Jak to czytać |
|---|---|---|
| do 30 tys. zł | Najtańsze sztuki, często uszkodzone, po szkodzie lub z bardzo dużym przebiegiem | To nie jest bezpieczna strefa zakupowa dla 3008 II. Tu bardzo łatwo kupić problem zamiast auta. |
| 35–45 tys. zł | Pierwsze jeżdżące egzemplarze prelift, zwykle 1.2 PureTech lub starsze diesle z większym przebiegiem | Dolny próg wejścia dla auta „do sensownego oglądania”, ale weryfikacja musi być twarda. |
| 50–70 tys. zł | Najciekawszy środek rynku, gdzie pojawiają się zadbane 1.5 BlueHDi i lepsze benzyny | To tutaj najczęściej szukałbym auta dla siebie, bo relacja cena/ryzyko jest najlepsza. |
| 75–95 tys. zł | Późne polifty, lepsze wersje GT, czasem 2.0 BlueHDi i młodsze auta krajowe | Płacisz więcej, ale realnie kupujesz mniej ryzyka wieku i zwykle lepszy standard obsługi. |
| powyżej 100 tys. zł | Najmłodsze sztuki, hybrydy plug-in i oferty blisko nowego segmentu cenowego | Tu trzeba zadać sobie pytanie, czy nie lepiej dołożyć do nowszego modelu lub prostszego rywala. |
Mój praktyczny wniosek jest taki, że realny punkt wejścia w 3008 II zaczyna się dopiero wtedy, gdy jesteś gotów zapłacić za auto z historią, a nie za auto z opisem. W budżecie 50–70 tys. zł ten model zaczyna mieć naprawdę sens. Niżej wciąż można kupić dobrą sztukę, ale margines błędu robi się dużo mniejszy.
Ile kosztuje utrzymanie Peugeota 3008 II?
Pod względem rutynowego serwisu 3008 II nie jest dramatycznie drogi. Problemem nie są zwykłe przeglądy, tylko to, co dzieje się, gdy kupisz auto zaniedbane. Dla uporządkowanego egzemplarza koszty są całkiem przewidywalne, szczególnie jeśli nie trzymasz się mitu o „dożywotnim oleju w automacie”.
| Pozycja serwisowa | Niezależny warsztat | ASO | Komentarz |
|---|---|---|---|
| Olej silnikowy + filtr | około 360 zł | 620–650 zł | Zarówno dla 1.2, jak i 1.5 nie przeciągałbym interwału. Lepiej robić to częściej niż walczyć później z osadem. |
| Filtry powietrza i kabinowy | 90–100 zł / szt. | 170–180 zł / szt. | To drobiazgi, ale dobrze pokazują, czy ktoś dbał o auto regularnie. |
| Świece w 1.2 PureTech | około 320 zł | około 560 zł | W benzynie nie odkładałbym tego „na później”. |
| Rozrząd 1.2 PureTech | około 2200 zł | około 4000 zł | Duży punkt kontrolny. Jeśli nie ma dowodu wykonania, wpisz to w budżet. |
| Rozrząd + pompa wody 1.5 BlueHDi | około 2200 zł | około 3900 zł | Normalny planowy serwis to jedno, ale recall łańcucha trzeba sprawdzić osobno. |
| Olej skrzyni EAT8 | 1200–1300 zł | 2200–2300 zł | Robiłbym co około 80 tys. km, mimo że fabryka lubi nazywać go „dożywotnim”. |
| Diagnostyka SCR / AdBlue | około 140 zł | około 280 zł | Sam początek często nie jest drogi. Drogo robi się, gdy ignorujesz błędy i jeździsz dalej. |
| Kontrola DPF, EGR i dolotu | około 500 zł | około 1400 zł | Przy dieslu po mieście to nie jest fanaberia, tylko prewencja. |
Te liczby dobrze pokazują, dlaczego w 3008 II nie boję się kosztów przeglądowych, tylko braku dyscypliny serwisowej. Jeśli ktoś oszczędzał na oleju, odkładał płyny i ignorował pierwsze komunikaty od SCR, rachunek po zakupie rośnie błyskawicznie. Jeśli auto było obsługiwane regularnie, utrzymanie jest całkiem normalne jak na kompaktowego SUV-a z automatem.
Typowe usterki Peugeota 3008 II, co realnie się psuje?
To nie jest model, który cierpi na jedną spektakularną awarię zabijającą cały sens zakupu. Bardziej chodzi o zestaw powtarzalnych ryzyk, które trzeba umieć wychwycić przed podpisaniem umowy.
| Usterka / temat | Objawy | Orientacyjny koszt |
|---|---|---|
| 1.2 PureTech, pasek w oleju | niepokojąca historia olejowa, opiłki lub zabrudzenia, niepewna obsługa | 2200–4500 zł |
| 1.5 BlueHDi, temat łańcucha wałka rozrządu | metaliczny dźwięk po starcie, niejasny status kampanii | od 0 zł w ramach otwartej kampanii do kilku tys. zł po gwarancji |
| Układ SCR / AdBlue | check engine, ograniczenie rozruchu, komunikaty o emisji | 600–4500 zł |
| DPF w dieslu | częste wypalania, spadek mocy, błędy emisji | 800–5000 zł |
| Pompa podciśnienia | twardniejący pedał hamulca, wczesne egzemplarze z lat objętych akcją | od 0 zł w recallu do około 800–1800 zł poza kampanią |
| EAT8 bez wymiany oleju | gorsza płynność pracy, przeciąganie serwisu | 1200–2300 zł za pełny serwis olejowy |
| Zawieszenie przednie i drobiazgi podwozia | stuki, luzy, nierówna praca na dziurach | 400–1500 zł |
| Elektronika komfortu / czujniki | błędy kamer, radarów, keyless, drobne komunikaty | 300–2000 zł |
Diesle, główny temat to nie sam silnik, tylko osprzęt i potwierdzenie kampanii
Recall dotyczący 1.5 BlueHDi jest tutaj najważniejszy, bo dotyka sprawy naprawdę poważnej: ryzyka pęknięcia łańcucha wałka rozrządu i możliwej awarii silnika [3]. Dochodzi do tego temat wtrysku mocznika, gdzie błąd oprogramowania mógł nie uruchamiać kontrolki przy awarii wtryskiwacza [5]. W praktyce oznacza to jedno: diesel jest świetny, jeśli ktoś go pilnował, i męczący, jeśli kupujesz historię w ciemno.
Benzyna nie jest skreślona, ale wymaga twardszej selekcji niż w japońskich rywalach
Przy 1.2 PureTech nie demonizowałbym każdego egzemplarza, ale też nie kupowałbym go na zasadzie „benzyna, więc bezpiecznie”. To silnik, w którym dokumenty są ważniejsze niż zapewnienia. Jeśli ktoś zmieniał olej rzadko, jeździł długo z byle jakim smarowaniem albo nie ogarnął tematu paska w oleju, to właśnie ty zapłacisz za tę oszczędność po zakupie.
Na co zwrócić uwagę przed zakupem? Lista kontrolna
To jest model, który warto sprawdzać metodycznie, najlepiej od rzeczy najdroższych do naprawy.
- Poproś o VIN jeszcze przed oględzinami i sprawdź status kampanii serwisowych.
- Zweryfikuj historię olejową, najlepiej fakturami, a nie samą książką.
- W 1.2 PureTech pytaj wprost o kontrolę albo wymianę paska w oleju, datę i przebieg.
- W 1.5 BlueHDi zrób zimny start i nasłuchuj metalicznego dźwięku przez pierwsze sekundy.
- Sprawdź, czy nie ma komunikatów o AdBlue, emisji lub ograniczeniu rozruchu.
- Na jeździe próbnej zobacz, czy automat EAT8 zmienia biegi płynnie i bez szarpnięć.
- Przejrzyj podwozie i przód zawieszenia, bo stuki na nierównościach szybko podnoszą koszt wejścia.
- Skontroluj klimatyzację, kamery, radar, keyless i wszystkie funkcje komfortu, bo elektronika potrafi generować drobne, ale irytujące wydatki.
- Jeśli auto ma panoramiczny dach lub elektryczną klapę, sprawdź działanie wielokrotnie, nie tylko raz na pokaz.
- Obejrzyj lakier i spasowanie, bo 3008 II bywa importowany po naprawach, które na zdjęciach wyglądają lepiej niż na żywo.
- Przy dieslu koniecznie zapytaj, jak auto było używane: trasa czy miasto. To ważniejsze niż sama deklaracja o niskim spalaniu.
- Załóż budżet startowy na serwis po zakupie, nawet jeśli sprzedający twierdzi, że „nic nie trzeba robić”.
Jeżeli sprzedający obraża się na pytania o VIN, faktury i akcje serwisowe, potraktuj to jak odpowiedź. W tym modelu brak przejrzystości zwykle zapowiada problem, a nie okazję.
Dla kogo ten samochód będzie najlepszy?
3008 II najlepiej pasuje do kierowcy, który chce rodzinnego SUV-a bardziej stylowego niż przeciętny Tiguan z podstawy, ale nie chce płacić za premium. To bardzo sensowne auto dla rodziny 2+1 albo 2+2, dla kogoś robiącego dłuższe wyjazdy, dla kierowcy ceniącego wygodną pozycję za kierownicą i spokojny charakter samochodu.
Najbardziej widzę tu dwie grupy. Pierwsza to kierowcy trasowi, którzy powinni celować w 1.5 albo 2.0 BlueHDi. Druga to osoby jeżdżące mieszanie, ale gotowe zapłacić za zadbaną benzynę i pilnować jej serwisu. Jeśli natomiast szukasz auta wyłącznie do miasta, robisz małe przebiegi i chcesz minimalizować ryzyko techniczne, są na rynku prostsze propozycje niż 3008 II.
Jakie są rozsądne alternatywy?
Jeżeli podoba ci się sam pomysł na 3008 II, ale nie chcesz jego specyficznych ryzyk, popatrz na kilka alternatyw. Seat Ateca i Skoda Karoq są mniej efektowne w kabinie, ale często łatwiejsze do zrozumienia serwisowo. Hyundai Tucson III i Kia Sportage IV/V dają spokojniejszy charakter i zwykle niezłą opinię na rynku wtórnym, choć nie zawsze będą tak tanie przy podobnym wieku. Jeżeli chcesz nowszy i bardziej dopracowany koreański SUV, możesz też przeczytać nasz przewodnik czy warto kupić Kia Sportage V.
Z kolei jeśli 3008 kusi cię głównie wyglądem, ale nie potrzebujesz SUV-a, czasem rozsądniej schodzić klasę niż kupować ryzykowną sztukę po budżecie. Tańszy, prostszy kompakt z dobrą historią często okaże się mądrzejszym zakupem niż modny SUV z ukrytym rachunkiem serwisowym.
Ostateczny werdykt: czy warto kupić Peugeota 3008 II?
Tak, warto, ale wybiórczo. Peugeot 3008 II nie jest modnym gadżetem na kołach, tylko używanym samochodem, który trzeba rozliczyć z historii. Jeśli zrobisz to dobrze, dostajesz jeden z przyjemniejszych kompaktowych SUV-ów z rynku wtórnego, z dobrą ergonomią, praktycznym wnętrzem i nadal bardzo świeżym wyglądem. Jeżeli zrobisz to źle, szybko przekonasz się, że ładne wnętrze nie rekompensuje zaniedbanego diesla albo benzyny bez dokumentów.
Gdybym dziś kupował 3008 II za własne pieniądze, szukałbym przede wszystkim 1.5 BlueHDi 130 EAT8 z potwierdzonym statusem kampanii i spokojną historią trasową. Jeśli budżet jest wyższy, bardzo chętnie patrzyłbym też na 2.0 BlueHDi 180 EAT8. Benzynę 1.2 PureTech 130 brałbym wyłącznie wtedy, gdy sprzedający ma twarde papiery na obsługę i nie próbuje zamieniać serwisu w opowieść. To nie jest model, którego trzeba się bać. To jest model, którego nie wolno kupować leniwie.
Źródła i dalsza lektura
- [1] Honest John, Peugeot 3008 (2016–2024) review, dane o przestrzeni, bagażniku i gamie silników
- [2] Euro NCAP, Peugeot 3008, ocena bezpieczeństwa
- [3] car-recalls.eu, Peugeot 3008 2017–2023, BlueHDi failure / camshaft chain recall
- [4] car-recalls.eu, Peugeot 3008 2017–2020, vacuum pump recall
- [5] car-recalls.eu, Peugeot 3008 2020–2022, urea injector software issue
- [6] car-recalls.eu, Peugeot 3008 2017–2022, DPF overheating recall
- [7] Otomoto, ogłoszenia Peugeot 3008 z lat 2016–2024, przegląd rynku wtórnego
FAQ
Czy Peugeot 3008 II jest awaryjny?
Sam model nie jest z definicji zły, ale ma kilka obszarów, których nie wolno pominąć. W dieslach najważniejsze są kampanie serwisowe, SCR i DPF, a w benzynie 1.2 PureTech historia olejowa i temat paska w oleju. Dobrze kupiony egzemplarz może być bardzo sensowny, źle kupiony szybko zrobi się drogi.
Jaki silnik w Peugeocie 3008 II wybrać?
Dla większości kierowców trasowych najlepszym wyborem będzie 1.5 BlueHDi 130 EAT8, a dla osób z wyższym budżetem 2.0 BlueHDi 180 EAT8. Benzynę 1.2 PureTech rozważałbym tylko z pełną dokumentacją serwisową. Jeśli kupujesz benzynę wyłącznie dlatego, że „diesla się boję”, to jeszcze nie jest dobry argument.
Czy warto kupić 1.2 PureTech w 3008 II?
Tak, ale wyłącznie po ostrej selekcji. Ta wersja może mieć sens w aucie z potwierdzonym, regularnym serwisem, właściwym olejem i czytelną historią obsługi paska w oleju. Bez tego ryzyko robi się zbyt duże jak na samochód rodzinny.
Ile trzeba mieć na dobrego Peugeota 3008 II?
W praktyce sensownie jest celować raczej od około 50 tys. zł wzwyż, bo wtedy zaczynają się auta, które da się kupować nie tylko po marce i roczniku, ale też po historii. Niżej nadal bywają dobre okazje, ale wymagają większej cierpliwości i znacznie dokładniejszego sprawdzenia.