Volvo V60 D4 181 KM 2014 (I) opinie
Pierwsze V60 od początku miało być bardziej emocjonalne wizualnie niż dawne, bardzo praktyczne kombi Volvo. Efekt jest taki, że do dziś wygląda świeżo i nie sprawia wrażenia auta użytkowego dla samej funkcji. To ważne, bo kierowca wybierający V60 zwykle godzi się z tym, że bagażnik nie będzie rekordowy, jeśli w zamian dostanie wygodne, dobrze wyciszone kombi premium o dojrzałym charakterze.
Diesel D4 181 KM bardzo dobrze pasuje do tej filozofii. 400 Nm robi robotę tam, gdzie ma to znaczenie w codzienności: przy wyprzedzaniu, na autostradzie, z pasażerami i bagażem. Automat Geartronic dodatkowo wygładza całość, więc V60 nie próbuje być sportowym kombi, tylko spokojnym autem do normalnego życia i regularnych tras. I właśnie w tym jest jego siła.
Największy sens D4 widać poza miastem. V60 potrafi wtedy palić rozsądnie, dawać dobry zasięg i zachowywać kulturę pracy, której wiele starszych diesli premium już nie ma. Problem zaczyna się wtedy, gdy takie Volvo trafia do życia złożonego głównie z korków, krótkich odcinków i odwlekanego serwisu. DPF, EGR, automat i pasek rozrządu nie wybaczają wiary w bezobsługowość.
Przy zakupie najważniejsze są historia olejowa, płynność pracy skrzyni, stan filtra DPF, brak objawów zmęczenia turbo i potwierdzenie rozrządu. V60 I D4 potrafi być bardzo przyjemnym autem na lata, jeśli poprzedni właściciel traktował je jak samochód premium, a nie jak ozdobę na kołach. Zadbany egzemplarz daje dużo komfortu i klasy. Zaniedbany bardzo szybko przypomina, że stare premium nadal potrafi kosztować premium.
- Robisz regularne trasy i chcesz stylowego kombi premium z rozsądnym spalaniem, bardzo dobrymi fotelami i spokojnym charakterem jazdy.
- Szukasz auta rodzinnego lub prywatno-służbowego, które daje więcej klasy i komfortu niż zwykły samochód segmentu D, ale bez przesiadki do SUV-a.
- Akceptujesz temat diesla, DPF-u, automatu i rozrządu na pasku, bo rozumiesz, że właśnie to decyduje tu o opłacalności zakupu.
- Wolisz dojrzałe skandynawskie kombi premium niż bardziej ostentacyjne niemieckie odpowiedniki lub modniejsze, cięższe crossovery.
- Jeździsz prawie wyłącznie po mieście i na krótkich odcinkach, gdzie diesel Drive-E zaczyna pracować przeciwko Tobie.
- Potrzebujesz maksymalnie praktycznego kombi z wielkim kufrem, bo V60 I stawia bardziej na sylwetkę i komfort niż na rekordy pojemności.
- Szukasz auta premium taniego w zakupie i równie taniego w doprowadzeniu do ideału, bo zaniedbane V60 D4 tak po prostu nie działa.
- Oczekujesz bardziej sportowego prowadzenia i ostrzejszych reakcji niż oferuje spokojnie zestrojone Volvo z automatem.
Na rynku wtórnym V60 I D4 ma sens dla kierowcy, który naprawdę robi kilometry i chce kombi premium z dobrym balansem osiągów do spalania. Wersja D4 181 KM z 8-biegowym automatem daje temu Volvo dokładnie tyle elastyczności, ile potrzeba w codziennej jeździe i na autostradzie, bez poczucia, że auto jest ociężałe. Trzeba jednak pamiętać, że to nadal diesel Drive-E z DPF-em, paskiem rozrządu i automatem, więc zaniedbane egzemplarze szybko potrafią zabić cały urok tej konfiguracji. Kupowane stanem jest bardzo sensowne. Kupowane ceną bywa klasycznym używanym premium, które wymaga więcej cierpliwości niż ogłoszenie sugeruje.
Volvo V60 D4 181 KM 2014 (I) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Diesel D4 181 KM daje V60 bardzo sensowny kompromis między osiągami a spalaniem w codziennym i trasowym użytkowaniu.
- Kabina, fotele i wyciszenie nadal robią bardzo dobre wrażenie, zwłaszcza na tle wielu równie starych kombi premium.
- Automat Geartronic dobrze współgra z charakterem auta i podnosi komfort jazdy w mieście oraz na długich przelotach.
- Sylwetka pierwszego V60 starzeje się dobrze i nadal wygląda nowocześnie, bez wrażenia typowego starego wozu flotowego.
- Na rynku wtórnym V60 nadal jest autem pożądanym, więc zadbane egzemplarze łatwiej obronić przy późniejszej odsprzedaży niż przypadkowe niszowe kombi.
- To nadal używany diesel premium z DPF-em, turbo, paskiem rozrządu i automatem, więc zaniedbania szybko robią się kosztowne.
- Bagażnik i praktyczność wypadają słabiej niż w bardziej pudełkowatych kombi, które od początku budowano stricte pod funkcję.
- Najtańsze egzemplarze często mają za sobą mocne przebiegi lub serwis odkładany przez lata, mimo że wizualnie potrafią wyglądać atrakcyjnie.
- V60 D4 nie ma sensu jako auto używane niemal wyłącznie po mieście, bo wtedy rośnie ryzyko tematów z emisją spalin i niedogrzewaniem.
- Koszty części, diagnostyki i robocizny są wyższe niż w zwykłych rodzinnych kombi marek popularnych o podobnym wieku.