Renault Kangoo 1.5 dCi 90 KM 2017 (II) opinie
Kangoo drugiej generacji nie próbuje udawać niczego więcej, niż jest. To samochód zbudowany wokół użyteczności: wysokie nadwozie, duży otwór załadunkowy, szeroko rozsuwane drzwi i kabina, do której łatwo wsadzić fotelik dziecięcy, psa, rower albo paczki do codziennej pracy. W czasach, gdy wiele aut rodzinnych stawia na styl, Kangoo nadal wygrywa czystą logistyką.
Silnik 1.5 dCi 90 KM pasuje tu lepiej niż mocniejsze i droższe warianty, jeśli priorytetem jest ekonomia. 220 Nm momentu daje wystarczającą elastyczność przy normalnej jeździe, a spalanie na trasie potrafi utrzymać się na bardzo rozsądnym poziomie. To nie jest wersja szybka, ale w tym aucie znacznie ważniejsze są koszty codziennego używania niż sprint spod świateł.
Największe ryzyko tradycyjnie nie tkwi w samej koncepcji modelu, tylko w jakości poprzedniej eksploatacji. K9K jest powszechnie znany na rynku i nie brakuje warsztatów, które potrafią go ogarnąć, ale zaniedbana historia olejowa, przeciągany rozrząd, problemy z układem wtryskowym albo auto używane głównie do krótkich odcinków potrafią szybko zmienić tani zakup w serię rachunków.
Na rynku wtórnym Kangoo II broni się ceną wejścia i funkcjonalnością. Nie ma prestiżu Caddy i nie daje takiego „osobowego” feelingu jak niektóre nowsze konstrukcje, ale dla pragmatyka bywa rozsądniejszym wyborem. Jeśli liczysz miejsce, koszty i prostotę użytkowania, Renault nadal potrafi wypaść bardzo logicznie.
- Potrzebujesz naprawdę pojemnego auta z przesuwnymi drzwiami do rodziny, hobby albo lekkiej pracy i nie chcesz przepłacać za modny segment SUV.
- Robisz regularne trasy i rozumiesz, że diesel z DPF lubi normalnie się rozgrzać, zamiast żyć wyłącznie na krótkich odcinkach po mieście.
- Kupujesz egzemplarz z potwierdzonym serwisem rozrządu, oleju i podstawowych napraw eksploatacyjnych, a nie najtańszą sztukę z ogłoszenia.
- Robisz regularne trasy i wysokie przebiegi, więc diesel z filtrem DPF ma dla ciebie sens kosztowy.
- Jeździsz prawie wyłącznie po mieście i krótkich odcinkach, bo wtedy nawet oszczędny diesel zaczyna generować niepotrzebne ryzyka.
- Szukasz samochodu cichego, dynamicznego i wykończonego jak klasyczny osobowy kompakt albo nowoczesny crossover.
- Nie chcesz po zakupie włożyć pieniędzy w serwis startowy i oczekujesz pełnej bezobsługowości od używanego diesla z dużym przebiegiem.
- Jeździsz prawie wyłącznie po mieście, bo DPF i osprzęt diesla szybko podniosą koszty eksploatacji.
Kangoo II 1.5 dCi 90 KM ma sens przede wszystkim jako samochód zadaniowy: rodzinny, hobbystyczny albo lekko użytkowy. Największą zaletą pozostaje praktyczność nadwozia i ekonomika jazdy poza miastem. Warunek jest prosty: trzeba kupić egzemplarz z udokumentowanym serwisem, uczciwym przebiegiem i bez zaniedbań w obszarze rozrządu, wtrysku oraz DPF. Jeśli te podstawy się zgadzają, Kangoo II potrafi być jednym z bardziej rozsądnych używanych kombivanów za nieduże pieniądze.
Renault Kangoo 1.5 dCi 90 KM 2017 (II) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Wybitnie praktyczne nadwozie z przesuwnymi drzwiami i dużą ilością miejsca naprawdę ułatwia życie rodzinie oraz małemu biznesowi.
- Silnik 1.5 dCi 90 KM potrafi odwdzięczyć się niskim spalaniem, jeśli auto robi trasy i nie jest używane wyłącznie na zimno.
- Zakup używanego Kangoo II jest zwykle tańszy niż porównywalnych rywali z logo Volkswagen, a funkcjonalność pozostaje bardzo podobna.
- Konstrukcja jest dobrze znana niezależnym warsztatom, więc przy uczciwym egzemplarzu łatwiej przewidzieć koszty niż w bardziej niszowych modelach.
- To samochód kupowany rozumem: oferuje dużo użyteczności za relatywnie niewielkie pieniądze na rynku wtórnym.
- Wyciszenie, jakość materiałów i kultura jazdy są przeciętne, bo Kangoo pozostaje przede wszystkim użytkowym kombivanem.
- Diesel z DPF nie jest dobrym wyborem do codziennych krótkich tras po mieście, zwłaszcza przy zaniedbanej historii serwisowej.
- 90 KM wystarcza do spokojnego tempa, ale przy pełnym obciążeniu i wyprzedzaniu nie ma tu dużego marginesu mocy.
- Stan konkretnego egzemplarza bywa mocno zależny od tego, czy auto miało lekkie życie rodzinne, czy cięższą przeszłość firmową.
- Wizerunkowo i pod względem wartości rezydualnej Kangoo zwykle przegrywa z Volkswagenem Caddy.