Jeśli szukasz miejskiego hatchbacka z nowocześniejszym wnętrzem niż w starszych Corsach, sensownym wyposażeniem i nadal rozsądnymi kosztami zakupu, Corsa F naprawdę potrafi obronić się na rynku wtórnym. Problem w tym, że nie kupujesz tu „bezobsługowego malucha”, tylko auto oparte na platformie Stellantis z benzynowymi silnikami 1.2, gdzie historia serwisowa ma większe znaczenie niż logo na masce.
Na papierze Opel Corsa F wygląda bardzo dobrze: ma 406 cm długości, przyzwoity bagażnik 309 l, nowocześniejszy kokpit niż poprzednia generacja i występuje w wersjach od prostego 1.2 75 KM po 1.2 Turbo 130 KM oraz elektryczną Corsę Electric. W praktyce najważniejsze pytanie brzmi nie „czy Corsa F jest dobra?”, tylko „którą wersję kupić i jak nie wpaść na minę z 1.2 PureTech?”. W tym poradniku przechodzę przez rynek, wersje silnikowe, typowe usterki, realne koszty i checklistę przed zakupem.
Szybki werdykt
Tak, ale selektywnie. Opel Corsa F jest wygodniejszy, cichszy i dojrzalszy od poprzedniej Corsy E, a jako auto miejskie wypada po prostu dobrze. Najbezpieczniejszym wyborem na rynku wtórnym jest dziś 1.2 Turbo 100 KM z manualem, najlepiej z udokumentowaną wymianą oleju co 10–15 tys. km i bez luk w historii. Bazowe 1.2 75 KM ma sens tylko wtedy, gdy naprawdę jeździsz głównie po mieście. Największym ryzykiem są wczesne benzynowe 1.2 z zaniedbanym serwisem — nie dlatego, że każda sztuka jest zła, ale dlatego, że pasek rozrządu pracujący w oleju nie wybacza oszczędzania.
Jeżeli chcesz po prostu „wsiąść i zapomnieć”, Toyota Yaris będzie spokojniejszym wyborem. Jeśli jednak zależy ci na lepszym wyciszeniu, bogatszym wyposażeniu i świeższym wyglądzie niż w wielu konkurentach segmentu B, zadbana Corsa F nadal jest zakupem, który można logicznie obronić.
Co to za auto i co zmieniło się względem starszej Corsy?
Corsa F weszła na rynek w 2019 roku i była dla Opla dużą zmianą, bo to już konstrukcja z epoki PSA/Stellantis. Według What Car? auto jest budowane w Hiszpanii, rozwijane w Niemczech i technicznie spokrewnione z Peugeotem 208. To ważne, bo razem z nowocześniejszą platformą przyszły też nowe atuty — niższa masa, lepsze multimedia, sensowne systemy bezpieczeństwa — ale i nowe ryzyka, przede wszystkim związane z rodziną benzynowych silników 1.2 PureTech.
Z perspektywy kupującego używane auto najważniejsze są trzy rzeczy. Po pierwsze, Corsa F jest bardziej „dorosła” w prowadzeniu niż starsze Corsy: stabilniejsza przy wyższych prędkościach, przyjemniejsza na co dzień i wyraźnie lepiej wykończona. Po drugie, nie jest to mistrz przestronności z tyłu — nadal mówimy o typowym aucie segmentu B. Po trzecie, wersje benzynowe są atrakcyjne cenowo i dość popularne, ale to właśnie przy nich trzeba poświęcić najwięcej czasu na weryfikację serwisu.
W testach bezpieczeństwa Euro NCAP Corsa dobrze chroni dorosłych i dzieci, ma sprawnie działające AEB w ruchu miejskim i sensowny pakiet systemów wspomagających, choć sam Euro NCAP zaznacza, że lane support działa raczej delikatnie niż agresywnie. Dla auta miejskiego to i tak dobra baza, zwłaszcza jeśli porównujesz ją ze starszymi konstrukcjami sprzed dekady.
Komu pasuje Corsa F, a komu nie?
Corsa F pasuje kierowcy, który chce możliwie świeżego auta do miasta i na krótsze trasy, ale nie chce jeszcze iść w pełną hybrydę czy większy kompakt. To dobry wybór na pierwszy sensowny samochód, auto dla jednej osoby lub pary, drugi samochód w domu albo zadbaną miejską „codzienną robotę” z CarPlayem, kamerą i automatyczną klimatyzacją. Najwięcej sensu ma wtedy, gdy robisz rocznie umiarkowane przebiegi i jesteś gotów pilnować serwisu.
Mniej pasuje kierowcy, który regularnie wozi komplet pasażerów, dużo jeździ autostradą albo kupuje „na najniższą ratę”, licząc że serwis można odkładać. Jeśli chcesz auta z maksymalnie spokojną reputacją silnika benzynowego, albo szukasz czegoś praktyczniejszego dla rodziny, lepiej od razu rozważyć też Toyotę Yaris, Renault Clio V czy Skodę Fabię IV. Corsa F nie jest zła — po prostu wymaga bardziej świadomego zakupu niż sugeruje jej miejski, prosty wizerunek.
Ile kosztuje Opel Corsa F na rynku wtórnym?
Rynek jest szeroki, ale ceny zależą przede wszystkim od rocznika, przebiegu i rodzaju napędu. Z przeglądu ogłoszeń Otomoto z początku maja 2026 widać, że używane benzynowe Corsy F z lat 2019–2022 startują od około 34 tys. zł, a zadbane sztuki z przebiegiem 50–80 tys. km częściej mieszczą się w okolicach 39–45 tys. zł. Młodsze egzemplarze 2024+ i odmiany elektryczne są wyraźnie droższe.
| Rocznik / wersja | Przebieg | Cena ogłoszeniowa | Wniosek |
|---|---|---|---|
| 2019 1.2 benzyna | 70 700 km | 43 500 zł | Przykład auta z początku produkcji — kluczowa jest historia olejowa. |
| 2020 1.2 benzyna | 61 100 km | 33 900 zł | Niska cena zwykle oznacza, że trzeba bardzo dokładnie sprawdzić serwis i stan blacharski. |
| 2021 1.2 benzyna | 83 000 km | 38 900 zł | Typowy pułap dla auta po flotowym użytkowaniu lub z wyższym przebiegiem. |
| 2022 1.2 benzyna | 49 000 km | 39 200 zł | Najciekawszy środek rynku, jeśli auto ma pełną dokumentację. |
| 2024 1.2 automat | 6 743 km | 66 700 zł | Prawie nowe sztuki są już wyceniane znacznie bliżej młodych aut salonowych. |
To oznacza, że przy budżecie 38–45 tys. zł masz realny dostęp do sensownych benzynowych egzemplarzy 2020–2022. I właśnie tam jest największy sens zakupu. Schodzenie wyraźnie niżej cenowo bywa kuszące, ale najtańsze Corsy F często nadrabiają „oszczędność” po zakupie: oponami do wymiany, świeżo zapalonym check engine, słabym akumulatorem albo zaniedbanym paskiem rozrządu.
Które wersje warto brać?
1.2 Turbo 100 KM 6MT — najlepszy balans ceny, osiągów i codziennego użytkowania
To dziś moja podstawowa rekomendacja. Według danych AutoKarma ta wersja robi 0–100 km/h w 9,9 s, ma oficjalne 4,3 l/100 km WLTP i realnie zwykle kończy w okolicach 5,7–7,0 l/100 km. Jest wyraźnie żwawsza od bazowego 75 KM, a jednocześnie prostsza i tańsza w długim utrzymaniu niż mocniejsze odmiany z automatem. Na co dzień daje dokładnie to, czego oczekujesz od nowoczesnego auta miejskiego: nie męczy w trasie, ale też nie prowokuje do przepłacania.
Jeśli trafisz na sztukę z potwierdzonymi wymianami oleju częściej niż przewidywał flotowy harmonogram i bez śladów zaniedbań, to właśnie profil 1.2 Turbo 100 KM jest dziś najlepszym punktem wejścia do Corsy F.
1.2 75 KM 5MT — tylko jeśli jeździsz głównie po mieście i kupujesz taniej
W danych AutoKarma bazowe 75 KM przyspiesza do setki w 13,2 s, ale ma podobny bagażnik, gabaryty i realne spalanie na poziomie ok. 5,5–6,7 l/100 km. To oznacza, że oszczędność na paliwie względem 100 KM nie jest przełomowa, a różnica w elastyczności już tak. Ta wersja ma sens tylko wtedy, gdy jeździsz spokojnie, raczej lokalnie i kupujesz auto zauważalnie taniej.
Jeżeli cena jest podobna do 1.2 Turbo 100, po prostu weź mocniejszy silnik. Bazowa wersja nie jest zła, ale w tej generacji najczęściej okazuje się kompromisem zrobionym wyłącznie pod cenę zakupu.
Corsa Electric — ciekawa opcja dla miasta, ale tylko przy własnym scenariuszu ładowania
Elektryczna Corsa F ma 136 KM i według danych AutoKarma przyspiesza do 100 km/h w 8,1 s. W mieście potrafi być przyjemniejsza niż benzyna: jest cicha, dynamiczna od świateł i mechanicznie prostsza. Problem polega na tym, że to zupełnie inny produkt kosztowy. Jeśli nie masz gdzie wygodnie ładować albo często robisz dłuższe trasy, lepiej traktować ją jako osobną kategorię zakupu, a nie „kolejną Corsę”.
Jeżeli jednak twoje użytkowanie to głównie miasto i podjazdy pod pracę czy sklep, sprawdź też Corsę Electric 50 kWh, bo w praktyce może być ciekawsza niż słabsze benzyny.
Których wersji lepiej unikać lub kupować tylko po mocnej weryfikacji?
Wczesne benzynowe 1.2 z lat 2019–2022 bez pełnej historii
To nie jest automatyczny wyrok na całą generację, ale główny filtr zakupowy. What Car? wprost przypomina, że benzynowe 1.2 z lat 2019–2023 mają mokry pasek rozrządu, który może degradować szybciej, jeśli silnik nie był właściwie serwisowany. Honest John też zwraca uwagę, że zły olej i opuszczone interwały zwiększają ryzyko problemów, a nowsze odmiany przeszły później na łańcuch.
Jeżeli sprzedający nie potrafi pokazać faktur, nie wie jaki olej był wlany, twierdzi że „ASO wszystko robiło, ale papierów nie mam”, a silnik na zimno pracuje nierówno — odpuść. Na rynku jest dość dużo Cors F, żeby nie kupować pierwszej lepszej.
1.2 Turbo 130 KM AT8, jeśli historia automatu i serwisu jest mglista
Ta wersja jeździ najlepiej, ale zwykle jest też najdroższa w zakupie i najboleśniejsza, jeśli trafi się zaniedbana. Sam automat EAT8 nie musi być zły, ale przy dynamiczniejszym użytkowaniu, flotowej eksploatacji i odkładanym serwisie ryzyko kosztownych niespodzianek rośnie. Jeżeli kupujesz 130-konne auto tylko dlatego, że „różnica w cenie niewielka”, łatwo wejść w najdroższą odmianę bez realnej potrzeby.
Do codziennej, mieszanej jazdy 100-konny manual jest po prostu rozsądniejszy.
Auta po ciężkiej flocie, kurierce i wynajmie krótkoterminowym
Corsa F była popularna wśród firm i kierowców szukających prostego auta miejskiego. To oznacza, że na rynku trafiają się egzemplarze z dobrze wyglądającym lakierem, ale słabą historią serwisową i sporą liczbą zimnych startów. W takim aucie zużycie mechaniczne nie zawsze widać od razu, a właśnie ono ma największy wpływ na kondycję 1.2.
Typowe usterki i ile kosztują?
Najważniejsze jest to, że nie wszystkie problemy Corsy F są równie groźne. Część z nich to drobiazgi typowe dla współczesnego auta miejskiego, a część dotyczy już ryzyka silnikowego. Poniższa tabela zbiera rzeczy, które najczęściej warto wkalkulować przed zakupem lub tuż po nim.
| Usterka / punkt ryzyka | Objawy | Orientacyjny koszt w PL | Jak bardzo boli? |
|---|---|---|---|
| Pasek rozrządu 1.2 PureTech | brak pewnej historii, opiłki/pył w oleju, nierówna praca | 2 200–4 200 zł | Kluczowa rzecz do sprawdzenia przed zakupem. |
| Czyszczenie układu smarowania po degradacji paska | spadki ciśnienia oleju, zapchany smok, komunikaty serwisowe | 3 500–7 000 zł | Tu tanio już nie będzie. |
| Turbosprężarka po jeździe na zużytym oleju | świst, słabsze osiągi, błędy doładowania | 3 000–5 500 zł | Częściej skutek zaniedbań niż wada sama w sobie. |
| Akumulator 12V / słabe działanie start-stop | komunikaty, wolny rozruch, niedziałający start-stop | 500–900 zł | Typowy wydatek eksploatacyjny. |
| Moduł SOS / telematyka / infotainment | błędy połączeń, reset ekranu, niedziałające usługi connected | 600–2 500 zł | W części aut pomaga aktualizacja lub kampania serwisowa. |
| Czujniki parkowania i kamera cofania | fałszywe alarmy, czarny obraz, błędy po deszczu | 250–1 200 zł | Drobne, ale irytujące. |
| Górne mocowania amortyzatorów / łączniki stabilizatora | stuki na poprzecznych nierównościach | 600–1 400 zł | Dość typowe w autach miejskich. |
| Skraplacz klimatyzacji lub nieszczelność układu | słabe chłodzenie, szybki ubytek czynnika | 900–1 800 zł | Sprawdź latem obowiązkowo. |
| Tarcze i klocki po jeździe miejskiej | bicie przy hamowaniu, rant na tarczy | 700–1 500 zł | Normalna eksploatacja, ale warto doliczyć po zakupie. |
Warto też pamiętać o akcjach serwisowych. What Car? wspomina o 12 recallach zapisanych dla Corsy w chwili publikacji ich materiału, w tym m.in. o aktualizacjach ECU, problemach z modułem telematycznym czy ryzyku uszkodzenia silnika przez niedostateczne smarowanie. Z kolei car-recalls.eu zbiera zarówno dane o niezawodności, jak i nowsze kampanie naprawcze. Przed podpisaniem umowy poproś ASO o weryfikację VIN pod kątem wykonanych akcji.
Jak Corsa F jeździ i ile pali?
Wrażenia z jazdy są jedną z mocniejszych stron tego modelu. What Car? chwali Corsę za stabilność, sensowne tłumienie większych nierówności i wystarczającą elastyczność 1.2 Turbo 100 do codziennej jazdy poza miastem. Jednocześnie redakcja zauważa, że układ kierowniczy jest lekki i niezbyt komunikatywny, więc jeśli oczekujesz sportowego charakteru, raczej go tu nie znajdziesz.
Z mojej perspektywy to akurat zaleta. Corsa F nie próbuje być mini-GTI, tylko autem, które ma nie męczyć. Parkers zwraca uwagę, że po liftingu uproszczono gamę i poprawiono technologię wnętrza, a sama Corsa pozostaje jednym z najważniejszych graczy w klasie małych aut. W mieście to czuć: auto jest poręczne, łatwe do ustawienia i nie karze cię twardym zawieszeniem za każdy krawężnik.
| Wersja | Moc | 0–100 km/h | Realne spalanie / użytkowanie | Ocena zakupu |
|---|---|---|---|---|
| 1.2 75 KM 5MT | 75 KM | 13,2 s | ok. 5,5–6,7 l/100 km | Dobra do miasta, słaba w trasie. |
| 1.2 Turbo 100 KM 6MT | 100 KM | 9,9 s | ok. 5,7–7,0 l/100 km | Najrozsądniejszy wybór. |
| 1.2 Turbo 130 KM AT8 | 130 KM | 8,7 s | ok. 6,4–7,8 l/100 km | Przyjemna, ale kupuj tylko z pełną historią. |
| Corsa Electric 50 kWh | 136 KM | 8,1 s | Najlepsza w mieście, ale zależna od ładowania | Warto rozważyć tylko przy swoim scenariuszu użycia. |
Jeśli często jeździsz we dwójkę, robisz też trasę ekspresową i nie chcesz stale redukować, 100 KM naprawdę robi różnicę. Bazowe 75 KM nie jest dramatem, ale do Corsy F zwyczajnie trochę nie pasuje — nadwozie i wyciszenie są już bardziej „dorosłe” niż osiągi tego silnika.
Praktyczność i codzienne życie z Corsą F
To nie jest mały van udający hatchbacka, tylko klasyczne auto segmentu B. Z przodu miejsca zwykle nie brakuje, a ergonomia jest lepsza niż w wielu starszych miejskich autach. What Car? podkreśla, że nawet wyżsi kierowcy łatwo znajdą wygodną pozycję, a sam kokpit jest prostszy w obsłudze niż u części rywali. Parkers też zwraca uwagę na sensowny zestaw wyposażenia już w podstawowych odmianach i na to, że po liftingu uproszczono gamę wersji.
Z tyłu nie ma cudów — dwoje dorosłych pojedzie bez dramatu, ale przy częstych rodzinnych wyjazdach poczujesz, że to nadal auto miejskie. Bagażnik 309 l w benzynowych wersjach jest jednak całkiem użyteczny na codzienne zakupy, wózek typu parasolka czy dwa miękkie bagaże. Dla wielu kupujących właśnie to będzie wystarczające: Corsa F nie ma zachwycać przestrzenią, tylko być łatwa w parkowaniu i wystarczająco praktyczna na zwykły tydzień pracy.
W codziennym użytkowaniu ważne są też rzeczy drobne, ale odczuwalne: widoczność do tyłu jest przeciętna, więc kamera i czujniki parkowania naprawdę się przydają; twardsze plastiki nadal są obecne, ale całość wygląda nowocześniej niż w starszej Corsie E; a jeśli trafisz na egzemplarz z podgrzewanymi fotelami, kierownicą i lepszym ekranem, auto robi znacznie lepsze wrażenie, niż sugeruje jego segment. Dlatego przy oględzinach nie skupiaj się wyłącznie na silniku — wyposażenie i stan wnętrza realnie wpływają na to, czy po pół roku nadal będziesz z tego auta zadowolony.
Na co zwrócić uwagę przed zakupem?
- Poproś o faktury lub historię ASO potwierdzającą wymiany oleju. Im częściej wymieniany olej, tym lepiej dla 1.2.
- Sprawdź, czy był już robiony pasek rozrządu albo czy sprzedający umie wykazać, kiedy ma być wymieniony.
- Po zimnym starcie słuchaj, czy silnik nie pracuje zbyt głośno, nierówno albo metalicznie.
- Obejrzyj korek wlewu oleju i zapytaj o specyfikację oleju — „byle 5W-30” to zła odpowiedź.
- Podłącz diagnostykę i sprawdź błędy silnika, telematyki, klimatyzacji i czujników parkowania.
- Zweryfikuj VIN w ASO pod kątem wykonanych akcji serwisowych i recalli.
- Przetestuj multimedia, CarPlay/Android Auto, kamerę cofania, Bluetooth i przyciski na kierownicy.
- Na jeździe próbnej sprawdź, czy zawieszenie nie stuka na krótkich nierównościach i progach zwalniających.
- Upewnij się, że klimatyzacja chłodzi od razu i nie słychać nietypowych odgłosów sprężarki.
- Obejrzyj dokładnie zderzaki, ranty drzwi i felgi — miejski charakter auta oznacza dużo obtarć parkingowych.
- Jeśli kupujesz automat, dopilnuj płynności ruszania, zmian biegów i potwierdzenia serwisu skrzyni.
- W autach flotowych porównaj zużycie wnętrza z deklarowanym przebiegiem: kierownica, fotel, przyciski i gałka zmiany biegów dużo mówią.
Ten model nie wymaga egzaminu z mechaniki, ale wymaga konsekwencji. Jeżeli coś w historii się nie klei, nie próbuj sobie tłumaczyć, że „to tylko miejskie auto”. Właśnie takie auta najłatwiej kupuje się impulsywnie i najczęściej żałuje po miesiącu.
Ile kosztuje utrzymanie Corsy F w pierwszym roku po zakupie?
Przy dobrze wybranym egzemplarzu Corsa F nie jest autem drogim w codziennej eksploatacji. Problem w tym, że pierwszy rok po zakupie używanego auta niemal zawsze przynosi wydatki startowe. Dlatego przy zakupie za 40 tys. zł rozsądnie jest zostawić bufor co najmniej 4–7 tys. zł.
| Pozycja | Orientacyjny koszt | Komentarz |
|---|---|---|
| Duży startowy serwis olejowy + filtry | 600–900 zł | Zrób od razu po zakupie, nawet jeśli sprzedający twierdzi, że „był niedawno”. |
| Świece / podstawowa obsługa zapłonu | 250–500 zł | W benzynie warto mieć punkt odniesienia na świeżym serwisie. |
| Hamulce osi przedniej | 700–1 100 zł | Częsty pakiet startowy w autach miejskich. |
| Akumulator 12V | 500–900 zł | Jeśli auto ma już kilka lat, to bardzo realny scenariusz. |
| Opony lub drobna geometria | 1 200–2 400 zł | Zależy od stanu kompletu, ale często wypływa już po pierwszej wizycie w serwisie. |
| Rezerwa na pasek / diagnostykę 1.2 | 2 000–4 000 zł | Nie zawsze wydasz, ale dobrze ją mieć. |
Jeśli kupujesz droższy, pewniejszy egzemplarz z mocną dokumentacją, zwykle oszczędzasz właśnie tutaj. Tania Corsa F bardzo często wraca do ciebie w kosztach „na dzień dobry”.
Czy warto kupić Opla Corsę F?
Tak — pod warunkiem, że kupujesz konkretną wersję i konkretną historię, a nie tylko model. Corsa F ma sens jako używane auto, bo daje świeższe wnętrze, lepsze multimedia i dojrzalsze prowadzenie niż wiele starszych aut segmentu B. Jest też łatwa do odsprzedaży, bo nadal trafia w bardzo szeroki gust: miejska, nowoczesna, nieprzesadnie duża.
Najlepszy scenariusz to 1.2 Turbo 100 KM z manualem, zadbany serwis, brak dziur w historii i uczciwa cena około środka rynku. Wtedy dostajesz naprawdę udany samochód miejski, który nie męczy także poza miastem. Najgorszy scenariusz to „okazja” z pierwszych lat produkcji, po flocie, bez papierów i z opowieścią, że wszystko jest super. Taki zakup potrafi szybko wyzerować początkową oszczędność.
Jeśli dziś miałbym kupić Corsę F za własne pieniądze, szukałbym 1.2 Turbo 100 KM z lat 2021–2022, z potwierdzonym serwisem co maksymalnie 15 tys. km, bez kombinacji w liczniku i z diagnostyką zrobioną przed umową. To wersja, w której Corsa F ma najwięcej sensu.
Alternatywy, które też warto sprawdzić
Toyota Yaris IV — mniej emocji, ale spokojniejsza reputacja napędu i świetne auto do miasta. Renault Clio V — często bardzo dobry kompromis między komfortem, ceną a praktycznością. Skoda Fabia IV — bardziej pragmatyczna, przestronniejsza i łatwa do polubienia na co dzień. Jeśli rozważasz Corsę F, te trzy modele naprawdę warto zestawić obok niej przed decyzją.
Źródła i dane
- What Car? — Used Vauxhall Corsa Review (2019-present)
- What Car? — Reliability & Common Problems
- Parkers — Vauxhall Corsa Review
- Euro NCAP — Opel Corsa safety assessment
- car-recalls.eu / ADAC — Reliability of the Opel Corsa
- Honest John — 1.2 PureTech wet belt / chain background
- Otomoto — aktualne ogłoszenia Opel Corsa F
FAQ
Czy Opel Corsa F jest awaryjna?
Nie nazwałbym jej autem skrajnie awaryjnym, ale nie jest też modelem, który kupujesz w ciemno. Największe ryzyko dotyczy benzynowych 1.2 z mokrym paskiem rozrządu i słabą historią serwisową. Reszta problemów to już raczej typowe sprawy eksploatacyjne i elektronika osprzętu.
Jaki silnik w Corsie F warto kupić?
Najbezpieczniejszym kompromisem jest 1.2 Turbo 100 KM z manualem. Bazowe 75 KM wybierałbym tylko do spokojnej jazdy miejskiej, a 130 KM z automatem wyłącznie wtedy, gdy auto ma naprawdę mocną dokumentację i stan potwierdzony diagnostyką.
Czy 1.2 PureTech w Corsie F to zły silnik?
Nie w każdej sztuce, ale to silnik, którego nie wolno zaniedbać. Kluczowe są częste wymiany oleju, prawidłowa specyfikacja i kontrola paska. Egzemplarz z pełną historią może jeździć dobrze; egzemplarz serwisowany po kosztach może być bardzo drogi po zakupie.
Ile pali Opel Corsa F 1.2 Turbo 100 KM?
W praktyce najczęściej około 5,7–7,0 l/100 km, zależnie od miasta, stylu jazdy i opon. To rozsądny wynik dla auta segmentu B, które ma jeszcze sensowne osiągi poza miastem.
Czy warto kupić Corsę Electric zamiast benzynowej?
Tak, ale tylko jeśli naprawdę masz gdzie ją ładować i twoja jazda jest głównie miejska. W przeciwnym razie benzynowa 1.2 Turbo 100 KM będzie po prostu bardziej uniwersalna i łatwiejsza do wpasowania w codzienne życie.